kłamstwo

W tym tygodniu przypada jubileuszowa, setna rocznica objawień fatimskich – wydarzenia szczególnie mi bliskiego, z racji tego, że moją dawkę indoktrynacji religijnej otrzymałem w parafii, w której ( łamiąc drugie przykazanie) czci się figurkę Matki Boskiej właśnie Fatimskiej, i to na dodatek takiej, której sam Ojciec Nieświęty raczył włożyć koronę na głowę.

Ciężko zatem jest mi oprzeć się pokusie, by wykorzystać tę piękną okazję do cofnięcia się do dawnych lat i spojrzenia na bajki z dzieciństwa nowym, sceptycznym okiem. Ile w nich prawdy i niezwykłości?

Continue reading…
(~7 min read)

O tym, że Kościół katolicki nawet obok prawdziwej nauki nie stał, świadczy choćby to, że uznają za “naukę” teologię, choć wszystkie jej teorie są nieweryfikowane i niefalsyfikowalne.

Continue reading…
(~2 min read)

Gdyby show Davida Copperfielda polegało wyłącznie na otworzeniu pudełka i pokazaniu, że w środku jest królik, to czy ktoś zacząłby klaskać? No królik, widać że królik. Pewnie sam go wcześniej tam włożył, więc gdzie tu niby magia?

Continue reading…

Mignęło mi na tablicy, że znajomy zlajkował jakiś głupi paszkwil na ks. Charamsę, nazywający go “niewiarygodnym, załganym gościem”. Nic dziwnego że zlajkował, zważywszy na jego zawód i profilówkę z papieżem.

Lecz dziwne o tyle, że człowieka tego poznałem... na Fellow! Tak tak, sam jest gejem, sam jest blisko związany z Kościołem. Ale za to nie ma odwagi, by stanąć w prawdzie o swojej orientacji.

Zatem który z nich jest “niewiarygodnym, załganym gościem”? Który z nich jest hipokrytą i tchórzem?

Jestem przekonany, że ten jeden ksiądz wiele zmieni. Nie sam i nie z dnia na dzień, ale zapoczątkuje ruch, który uczyni świat lepszym miejscem. Po raz pierwszy w historii tak silny głos przeciw homofobii odezwał się z wewnątrz Kościoła.

Continue reading…
(~3 min read)

Zmartwychwstanie Jezusa jest największym wydarzeniem w chrześcijaństwie, a więc według chrześcijan najważniejszym wydarzeniem w całej historii świata. Jego pamiątka jest obchodzona w każdą niedzielę w setkach tysięcy kościołów na całym świecie. A raz do roku jeszcze huczniej, w ramach mojej ulubionej liturgii...

Continue reading…
(~3 min read)

Wprawdzie film ten nazywa się w polskiej wersji “Było sobie kłamstwo”, ale moim skromnym zdaniem oryginalny tytuł jest o wiele lepszy – i dlatego to on w tytule artykułu. Lepszy, ponieważ nawiązuje do konwencji nazywania filmów, która obowiązuje wewnątrz uniwersum, w którym toczy się akcja.

Continue reading…
(~3 min read)

Trafiłem na ten film wczoraj, zupełnym przypadkiem, i niezbyt miałem ochotę na filmowy wieczór. Ale czy słysząc taki tytuł mógłbym przejść obok niego obojętnie?

Continue reading…
(~3 min read)

Ostatnio zbyt wiele politycznego w moim życiu się dzieje...

Gdy byłem jeszcze młodszy i głupszy niż teraz, chciałem wziąć się za politykę. Poukładać wszystko w tym kraju, pomóc ludziom, pozbyć się złodziei ze stołków. Same szczytne pobudki, czyż nie? Wszystko dla dobra wspólnego. Potem trochę zmądrzałem, bo zdałem sobie sprawę, że nic z tego. Polityczne gówno jest bardziej gówniane niż się spodziewałem. Przerasta mnie. Jeszcze bardziej utwierdziłem się w tym przekonaniu w ciągu ostatnich paru miesięcy, gdy chcąc nie chcąc zostałem trochę wkręcony w politykę, a przynajmniej obserwowanie jej z bliska...

Continue reading…
(~6 min read)

Tak właściwie, język ma z dosłownie wszystkim dużo wspólnego... Ale w tematyce okołometafizycznej widać te związki jeszcze wyraźniej, ze względu na magiczną oraz impresywną funkcję języka. Wpływ magicznej jest dość oczywisty. Język jest filarem rytuałów, tworzy atmosferę (a szczególnie w przypadku rytuałów w tajemniczych czy martwych jezykach, jak łacina), buduje sacrum. Ludzie wierzą, że wypowiedzenie określonych słów może ściągnąć na kogoś błogosławieństwo lub przekleństwo, odpuścić grzechy, przeprowadzić zmarłego do zaświatów, wyprosić u Boga jakieś łaski, etc. etc.

Continue reading…
(~4 min read)

O tym zbiorze literek wyrytym kiedyś ponoć na kamiennych tablicach można mówić naprawdę wiele. I mówi się wiele. Mówi się o nich jako o podstawie naszej moralności, fundamencie życia, a nawet – podstawie całej cywilizacji. Bzdura!

Continue reading…
(~8 min read)

W imię tego, który jest “Prawdą” powiedziano już tysiące kłamstw. Jedno z nich irytuje mnie szczególnie mocno, gdyż pod przykrywką ładnej pieśni skłania się ludzi do mówienia (lub raczej: wciska im się w usta) słowa, które tak jawnie przeczą stanowi faktycznemu, że aż dziw bierze (i przerażenie), że można tak bardzo dać się zmanipulować oraz że tak wielka część społeczeństwa nie przywiązuje najmniejszej wagi do myślenia o tym, co mówi.

Continue reading…
(~2 min read)

Chyba najbardziej ironiczną sytuacją na świecie jest ta, gdy sam autor wypowiedzi nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo ironicznie brzmi.

I jakże często odnosi się to do wypowiedzi religijnych!

Continue reading…
(~3 min read)

Wpadł mi ostatnio w ręce egzemplarz katolickiego tygodnika Niedziela (11/2013). Wprawdzie spodziewałem się po nim takiej, a nie innej zawartości, ale po lekturze czasopisma i tak nie mogłem powstrzymać śmiechu z wypisywanych tam bzdur (szczególnie ze straszenia jakimś “lobby homoseksualnym”, które zniszczy cywilizację (!)) a także zgorszenia z powodu przekłamań, jakie wkradały się na każdą stronę.

Chciałbym się skupić (z braku czasu, chęci i miejsca) na jednym tylko artykule – temacie z okładki pt. “Prymat Papieża”. Wprawdzie ciężko mu zarzucić kłamstwo, ale w żaden sposób nie potrafię zarzucić mu prawdziwości...

Continue reading…
(~4 min read)