Ojciec nieświęty

Świat nie jest czarno-biały. Wojtyła też nie był...

Całe szczęście, że książkę Szumlewicza przeczytałem jeszcze zanim się dowiedziałem, co to za jeden. Inaczej pewnie bym sobie przypomniał o jego planach zniesienia ubóstwa ustawą i trzymał się z daleka...

Ale w przypadku Ojca nieświętego Szumlewicz tylko pytał, a odpowiadali ludzie kompetentni. Dlatego wyszło bardzo dobrze. Ciekawie i kontrowersyjnie.

Książka przedstawia wiele różnych punktów widzenia na postać Wojtyły, co już samo w sobie jest ogromną kontrowersją w kraju, gdzie jedynym głośnym głosem jest nieznoszące dyskusji ani niewymagające dowodu “Jan Paweł Wielkim Polakiem Był”. Otóż nie był. Rispekt dla nich wszystkich, że bez skrępowania opowiadają o swoich wątpliwościach na temat tego człowieka, skoro nawet i dziś, kilka lat później, Biedroniowi się obrywa, że ośmielił się na świeckim ratuszu nie wywiesić zdjęcia przywódcy religijnego...

A opowiadają o bardzo grubych sprawach. Pedofilii, Marcialu Macielu, wspieraniu krwawych reżimów, przekrętach na miliony, budowaniu własnego kultu, poganizowaniu katolicyzmu... Czytałem tę książkę prawie trzy lata temu, gdy o tych wszystkich sprawach było jeszcze zdecydowanie ciszej. Czytałem więc z zapartym tchem, bo stanowiło to świetną odtrutkę na tę wszechobecną wojtyłomanię, na papieża wyglądającego z lodówki, i na kiczowate pomniczki straszące na każdym placu.

Tylko jedno zastrzeżenie mam do tej książki. Aż napisałem do autora z pytaniem o doszczegółowienie (bo to akurat ze wstępu, który sam napisał):

Dzień dobry!

W Pańskiej książce często pojawia się motyw Jana Pawła święcącego własne pomniki (”Jan Paweł II starał się być dobrym wujkiem dla wszystkich i unikał kontrowersyjnych decyzji. Chciał być dla wszystkich dobry, a zarazem, niby niechętnie, święcił dziesiątki własnych pomników i nie dopuszczał do siebie głosów krytyki.”, “Z rozkoszą święcił swoje pomniki, aprobował nadawanie swojego imienia
wszystkiemu, co nie ucieka.”).

Bardzo zainteresował mnie ten temat. Jednak mimo bardzo sceptycznego podejścia do osoby papieża wręcz nie potrafię w to uwierzyć. Czy mógłbym prosić o podanie jakichś konkretnych przykładów takich pomników? Źródła, zdjęcia, cokolwiek?

Z poważaniem,
Andrzej Prusinowski

Dwa i pół roku temu. Szkoda że nie odpisał...

Related posts:

Głośno jest ostatnio o pewnym ateiście, nad którym, kiedy leżał w śpiączce w szpitalu, zostały odprawione jakieś szamańskie rytuały, i teraz koleś domaga się za to 90 tysięcy odszkodowania. Szkoda, że go nie znam, bo naprawdę nie wiem, co o tym myśleć. Czy on serio czuje się urażony i poszkodowany? Szczerze wątpię, by go to w ogóle obchodziło. Czy jest tylko cwaniaczkiem, który znalazł sposób na kasę bez pracy? Możliwe, ale wolę patrzeć na ludzi z dobrej stony, jeśli mogę. Więc mam nadzieję, że chce się po prostu ponabijać z tego wszystkiego. Albo całkiem na serio chce zwrócić uwagę na problem. W końcu komu by się chciało szlajać po sądach przy tak niepewnych szansach na zwycięstwo?

Ale zaraz zaraz... Problem? Jaki problem? Ktoś pomazał mu czoło odrobiną oleju, i co z tego?

Continue reading…

Kiedy jakieś półtora roku temu czytałem książkę Szumlewicza “Ojciec nieświęty”, była ona dla mnie czymś wstrząsającym. Nie dlatego, żeby szokowała mnie krytyka Jana Pawła, oj nie. Zszokowała mnie odwaga, jaką wykazał się autor, wydając publikację wprost ociekającą aż tak niepopularnymi opiniami i faktami. No bo kto niby mówił wtedy źle o JP2? Może coś po cichu przebąkiwał. Może za granicą. Ale gdzieżby tutaj śmiał ktoś zburzyć mit o niczym niezmąconej idealności “najważniejszego z rodu Polaków”?

Continue reading…

Gdyby nie Fronda, oburzająca się na złych internautów masowo “szkalujących papieża”, pewnie nawet bym nie trafił na fejsbukowe wydarzenie “Mistrzostwa Polski w szkalowaniu papieża”. No ale skoro Frondzia reklamuje...

Continue reading…