Niepewni swej seksualności

Jakub i Dawid
facebook.com/ReplikaKPH/photos/a.405529264993.198384.131306084993/10155486142349994

Zdjęcie powyżej wywołało lawinę hejtów. Dlatego Jakub i Dawid uznali, że na przekór homofobom będą się publicznie całować jeszcze częściej, aż hejty kiedyś ucichną.

I trochę mnie one śmieszą. Bo po co w ogóle taki homofob zagląda na fanpejdża chłopaków, Repliki albo inne podobne, skoro niby tak go strasznie obrzydza oglądanie gejów? Co to zdjęcie ma w ogóle z nim wspólnego, jak niby na niego wpływa? Co mu przeszkadza, w jakikolwiek sposób, że dwoje dorosłych ludzi musnęło się ustami i strzeliło fotkę?

Odpowiedź jest prosta.

Koleś ogląda to wszytko z tego samego powodu, dla którego ja jako dzieciak oglądałem swoje pierwsze pornosy – a oglądałem z nabożnym potępieniem. Ciągnęło mnie do nich, czerpałem z nich przyjemność, no ale to przecież grzech, więc musiałem sobie w kółko powtarzać, jak bardzo to jest złe, musiałem sobie wiecznie racjonalizować powody, by jednak do nich zajrzeć.

Wtedy byłem zindoktrynowany katolicyzmem i za młody, by zrozumieć, że pornografia czy masturbacja to nic złego. I tak samo te wszystkie homofoby: po prostu jeszcze nie wiedzą (a raczej: nie przyjmują do wiadomości), że homoseksualność jest jak najbardziej w porządku.

Ich homoseksualność.

Bo osoba pewna swej seksualności, swobodnie do niej podchodząca, nie ma żadnego względnie sensownego powodu, by jakkolwiek się interesować tym, co obcy ludzie robią w łóżku. Natomiast osoba, która nie może się pogodzić z własnym homo- czy biseksualizmem, ma powody, by przesadnie interesować się cudzym życiem – musi sobie przecież ciągle powtarzać, jak bardzo to jest złe, jak bardzo to potępia, jak bardzo jest od “tych zboczeńców” lepsza.

Wierz mi, jeśli jesteś kryptociotą, to bardzo łatwo to rozpoznać. Homofobia wynikająca z czystego fanatyzmu religijnego albo z głupiego “a co ludzie powiedzą że mamy pedała w rodzinie” przejawia się zupełnie inaczej. Natomiast im głośniej jedziesz po “pedałach” w internetach, tym bardziej widać po tobie, że skrycie chciałbyś kutaska.

Więc lepiej przestań z tym walczyć: i tobie, i niewinnym gejom z internetów, wyjdzie to na dobre.

Related posts:

I know, I know, all this will be pure speculation. But does it not sound really likely?

Imagine that you have a partner of opposite sex, but you don’t really have the greatest relationship... And your conservative parents or grandparents are constantly nagging you: “when is the wedding?”, “when will we get grandchildren?”, blah blah blah... Then you turn on TV and you see people there who cannot get married or have children, but they would very much want to. How would you feel about it?

Continue reading…

Wiem, to wszystko będzie czysta spekulacja. Ale czyż nie brzmi prawdopodobnie?

Wyobraź sobie, że masz (różnopłciowego) partnera, z którym no jesteś bo jesteś, jakoś tak siłą rozpędu... a twoi konserwatywni rodzice czy tam dziadkowie ciągle suszą wam głowę “a kiedy ślub?”, “a kiedy wnuki?”, bla bla bla... Włączasz telewizor i widzisz tam ludzi, którzy nie mogą wziąć ślubu ani mieć dzieci, a bardzo chcą. Co byś czuł?

Continue reading…

Kiedyś myślałem, że no owszem, dyskryminowanie gejów jest złe, ale czemu musimy nazywać to zjawisko akurat słowem “homofobia”? Przecież fobia to irracjonalny strach, a “homo-” znaczy po prostu “taki sam”. Fobię można mieć przed pająkami, ciasnymi pomieszczeniami, dużymi przestrzeniami, czy coś... Ale przed kimś “takim samym”? Albo przed gejami? No wolne żarty. Nazwijmy to jakoś precyzyjniej, od razu będziemy brzmieli poważniej. No nie wiem, “gejowstręt”, “mizopedalia”, “idiotyzm”... Każde z tych słów lepiej oddaje sens tego zjawiska niż jakaś tam “fobia”, prawda?

Continue reading…

Tak mnie dziś olśniło, że nienawiść do gejów można wytłumaczyć nienawiścią do kobiet.

Dziwne, nie? Bo co niby mają geje do kobiet?

Otóż mają to, że: “Seks homo jest obrzydliwy”.

Już tłumaczę czemu.

Continue reading…