homoseksualność

Niektórzy twierdzą, że problem pedofilii w Kościele katolickim wynika wprost z celibatu – skoro nie mogą z kobietami, to z jakiegoś powodu biorą się za dzieci. Może i po części coś w tym jest, ale upraszczanie całej sprawy do tak prostej zależności nie jest wcale solidniejszą logiką niż zrzucanie całej winy na homoseksualistów, jak to oficjalnie robi Kk.

Continue reading…
@PoddanyKorony on Twitter:

It might be obvious for most people, (you know, those who know the meaning of words), but apparently, judging from the tweet above and the answers to it, (where Polish right-wingers show WNBR as an example of how the LGBTQ community has “deprived” the West), some people still confuse naturism with exhibitionism and they think that it’s gay...

Well, here’s why it’s neither of those things:

Continue reading…
@PoddanyKorony on Twitter:

Być może dla wielu jest to oczywiste, (dla tych, którzy znają znaczenia słów), ale sądząc po tweetach z prawej strony, niektórzy mieszają naturyzm z ekshibicjonizmem, i myślą, że WNBR to przykład tego jak społeczność LGBTQ seksualnie deprawuje Zachód...

Well, naturyzm nie jest ani ekshibicjonizmem, ani domeną homoseksualistów, a oto dlaczego:

Continue reading…

15 września ulicami mojego rodzinnego Szczecina przejdzie pierwszy w historii Marsz Równości. Trzymam kciuki za Lambdę, by wreszcie się to udało!

Tymczasem “środowisko patriotyczne i kombatanckie” śle do prezydenta Krzystka list, który jest tak absurdalny, że aż nie wiem, czy się z niego śmiać, czy położyć się i czekać na śmierć z zażenowania.

Continue reading…

Today I found out that in some laboratories, when you want to get your blood tested for HIV/HCV/syphilis/etc. (for free and anonymously), you do not have to go to confession about your sexual life. It was a great surprise for me, because whenever I did such tests, I always got to fill out a questionnaire about what, when, how many times, and with how many guys I did it. And then I had to further elaborate in a face-to-face conversation with some stranger.

Continue reading…

Dziś dowiedziałem się, że w niektórych laboratoriach gdy robią ci (darmowe i anonimowe) badania krwi na HIV/HCV/kiłę/etc., wcale nie musisz się nikomu spowiadać ze swojego życia seksualnego. To dla mnie niemałe zaskoczenie, bo kiedy bym sobie takich badań nie robił, zawsze najpierw dostawałem do wypełnienia ankietę, co, kiedy, jak i z iloma robiłem, a potem jeszcze musiałem to doprecyzować face-to-face jakiemuś obcemu kolesiowi...

Continue reading…
> ??? > Nie że "dumny z wylosowania homo w loterii genetycznej", tylko "dumny z bycia sobą mimo pojebanego społeczeństwa"." class="border-bottom">

Jakub i Dawid

Zdjęcie powyżej wywołało lawinę hejtów. Dlatego Jakub i Dawid uznali, że na przekór homofobom będą się publicznie całować jeszcze częściej, aż hejty kiedyś ucichną.

I trochę mnie one śmieszą. Bo po co w ogóle taki homofob zagląda na fanpejdża chłopaków, Repliki albo inne podobne, skoro niby tak go strasznie obrzydza oglądanie gejów? Co to zdjęcie ma w ogóle z nim wspólnego, jak niby na niego wpływa? Co mu przeszkadza, w jakikolwiek sposób, że dwoje dorosłych ludzi musnęło się ustami i strzeliło fotkę?

Odpowiedź jest prosta.

Continue reading…

Pewna osiemnastolatka wyznała na portalu anonimowe.pl, że zakochała się po uszy w nieznajomym z Internetu, który potem okazał się mieć raptem 12 lat. I wysnuła z tego wniosek, że w takim razie musi być pedofilką.

Continue reading…

O tym, że Kościół katolicki nawet obok prawdziwej nauki nie stał, świadczy choćby to, że uznają za “naukę” teologię, choć wszystkie jej teorie są nieweryfikowane i niefalsyfikowalne.

Continue reading…

Księdza Pawlukiewicza bardzo lubię, choć prawie nigdy się z nim nie zgadzałem. Gdy katecheta w szkole wstydzi się gadać z uczniami o seksie, wtedy włącza im płytę z kazaniami Pawlukiewicza. On opowiada o sprawach seksu bez ogródek, ubierając je w ciekawe analogie, ozdabiając zabawnymi anegdotkami. Wydaje się być bardzo sympatyczny, otwarty i nowoczesny. Wydaje się mówić z sensem.

Wydaje się.

Continue reading…

Tak mnie dziś olśniło, że nienawiść do gejów można wytłumaczyć nienawiścią do kobiet.

Dziwne, nie? Bo co niby mają geje do kobiet?

Otóż mają to, że: “Seks homo jest obrzydliwy”.

Już tłumaczę czemu.

Continue reading…

Wiem, że to nie wypada. Że przecież Mickiewiczowi tak pięknie się tęskniło na wygnaniu. I że całej reszcie męczenników też. I że ja z jakiegoś powodu też powinienem.

No ale niby za czym mam tęsknić? Za pięciokrotnie niższą pensją na takim samym stanowisku? Za umową śmieciową? Za rasizmem, homofobią i ksenofobią na ulicach? Za zacofaniem? Za społeczeństwem, któremu najwidoczniej podoba się dyktatura Kaczyńskiego?

Continue reading…

Obok piosenki Jana Böhmermanna “Be Deutsch” ciężko mi było przejść obojętnie po przeczytaniu jej recenzji na frondzi: “epatowanie homoseksualnością, konsumpcjonizmem, multikulturalizmem i wulgaryzmem”, “ostatni spazm umierającej antykultury”, “niemiecka degeneracja”. Nie spodziewałem się, że tak ciepło ją przyjmą!

Continue reading…

Mignęło mi na tablicy, że znajomy zlajkował jakiś głupi paszkwil na ks. Charamsę, nazywający go “niewiarygodnym, załganym gościem”. Nic dziwnego że zlajkował, zważywszy na jego zawód i profilówkę z papieżem.

Lecz dziwne o tyle, że człowieka tego poznałem... na Fellow! Tak tak, sam jest gejem, sam jest blisko związany z Kościołem. Ale za to nie ma odwagi, by stanąć w prawdzie o swojej orientacji.

Zatem który z nich jest “niewiarygodnym, załganym gościem”? Który z nich jest hipokrytą i tchórzem?

Jestem przekonany, że ten jeden ksiądz wiele zmieni. Nie sam i nie z dnia na dzień, ale zapoczątkuje ruch, który uczyni świat lepszym miejscem. Po raz pierwszy w historii tak silny głos przeciw homofobii odezwał się z wewnątrz Kościoła.

Continue reading…

The Chancellor of Germany has given an interview recently, where she managed to fit two sentences that totally contradict each other. What a shame for the Empress of Europe to lack in consistency so much...

Continue reading…

Niemiecka Kanclerz udzieliła ostatnio wywiadu, w którym zdołały się znaleźć dwa totalnie sprzeczne zdania. Aż wstyd, że u Cesarzowej Europy takie braki w konsekwencji:

Continue reading…

Czytanie w internecie komentarzy pod artykułami na dowolny temat związany z LGBT jest strasznie dołujące. Nie dlatego, że mi się przykro robi (choć czytanie nieprzyjemnych rzeczy z definicji jest nieprzyjemne), ale dlatego, że szkoda mi tych wszystkich ludzi, którzy są tak głupi, że uważają kozę za podmiot posiadający pełnię praw obywatelskich i zdolny do wyrażenia świadomej zgody na małżeństwo lub stosunek seksualny. No i tych cierpiących na syndrom bólu proktoeksteriorycznego: “jak ciebie ktoś przerucha w dupę, to mnie moja boli”. Doprawdy biedni ludzie...

Continue reading…

Papież Franciszek: Heteroseksualni rodzice są najlepsi dla dzieci

Papież Andrzej: Kochający rodzice są najlepsi dla dzieci.

Skoro rodzice z dziećmi nie uprawiają seksu, to orientacja seksualna ani jednych ani drugich nie na żadnego praktycznego znaczenia w ich wychowaniu (no chyba że ci pierwsi mają jakieś irracjonalne uprzedzenia i są gotowi przestać kochać własne dziecko, gdyby okazało się homo, ale to już inna historia).

Papież gada tak, jakby był dla dzieci wybór między homorodzicami a heterodzicami. Nie ma takiego. Jest za to wybór między spędzeniem dzieciństwa w bidulu a znalezieniem kochającej rodziny. Papież zabiera się do swoich rozkmin zupełnie od dupy strony.

Od dawna się zbieram, żeby coś naskrobać o gejowskich paradach, no a kiedy jest ku temu lepsza okazja niż dziś, gdy ulicami Warszawy przejdzie Parada Równości, największa w Polsce manifestacja środowisk LGBT?

Continue reading…

Nasz świeżo wybrany prezydent-elekt udzielił wywiadu, w którym padł ten taki oto szczyt oksymoronów:

– Homoseksualiści mogliby pracować w pańskiej kancelarii?
– Chyba nie wyobraża pan sobie, że będę pytał ludzi, których chcę zatrudnić z kim i jak żyją? Choć oczywiście nie wyobrażam sobie, żeby mi ktoś półnagi paradował po kancelarii...

Continue reading…

Czytanie internetów bywa cholernie przykre, zwłaszcza gdy z każdym przeczytanym słowem odkrywamy kolejne zakątki oceanu ludzkiej głupoty... Ale czasem mogą się też przytrafić miłe niespodzianki! Jak na przykład mi dzisiaj. Dowiedziałem się, że przysługują mi jakieś przywileje. Jeszcze nie wiem, jakie dokładnie, ani w jakim kraju, ale wszystkiego się pewnie dowiem w swoim czasie.

Continue reading…

Ile to już razy słyszałem, że geje są dla kogoś całkiem tolerowalni, o ile “się z tym nie obnoszą” (przy czym “obnoszenie się” może oznaczać choćby i zwykłego całusa dla swojego chłopaka...) Ech... A ja natomiast myślę, że coming out to jedna z najlepszych rzeczy, jakie gej może zrobić i dla samego siebie i dla świata. W sumie to nawet nie gej, lecz każdy, kto ma powody jakąś prawdę o sobie ukrywać przed światem...

Continue reading…
Równość na fali

Bo już mnie wkurwiają te pedały.

Chciałem pomagać ludziom. Chciałem uczestniczyć w odbudowie ledwo zipiącego (w sumie to de facto nie działającego w ogóle) stowarzyszenia, w którym wolontariusze mieli pomagać osobom LGBT znajdującym się w potrzebie. Ktoś ma problem z samoakceptacją, akceptacją środowiska, coming outem – nasza psycholog pomaga. Ktoś jest zastraszany, szantażowany, wyzywany, wykorzystywany seksualnie – zajmuje się tym nasza prawniczka albo komórka Policji, z którą współpracujemy. Ktoś jest wyrzucony z domu przez rodziców z powodu orientacji – organizujemy mu nocleg, szukamy pracy, mieszkania. Prowadzimy telefon zaufania, organizujemy warsztaty, projektujemy i dystrybuujemy edukacyjne plakaty i ulotki... No a jeśli czas pozwoli, to raz na jakiś czas organizujemy jakiś ciekawy event.

Continue reading…

Kiedyś myślałem, że no owszem, dyskryminowanie gejów jest złe, ale czemu musimy nazywać to zjawisko akurat słowem “homofobia”? Przecież fobia to irracjonalny strach, a “homo-” znaczy po prostu “taki sam”. Fobię można mieć przed pająkami, ciasnymi pomieszczeniami, dużymi przestrzeniami, czy coś... Ale przed kimś “takim samym”? Albo przed gejami? No wolne żarty. Nazwijmy to jakoś precyzyjniej, od razu będziemy brzmieli poważniej. No nie wiem, “gejowstręt”, “mizopedalia”, “idiotyzm”... Każde z tych słów lepiej oddaje sens tego zjawiska niż jakaś tam “fobia”, prawda?

Continue reading…

Z początku myślałem, że ktoś sobie jaja robi. Jakiś dzieciak nasłuchał się za dużo o konklawe i wydzwania po ludziach robiąc im głupie żarty. Idiotyczne wręcz. No sorry, kto normalny uwierzyłby, że tak z dnia na dzień został papieżem?

Continue reading…

Miałem przemilczeć temat ostatniego zamieszania wokół profesora Hartmana, ale ten pocieszny obrazek, który widzicie obok, wraz z całym artykułem który ten obrazek ilustruje, tak mnie rozśmieszył, że nie mogłem się nim nie podzielić. No więc już trudno, zacząłem to skończę. Dziś tematem: Wszystkofilia.

Continue reading…

Mischa Badasyan jest artystą, który zamierza rozpocząć bardzo nietypowy projekt [źródło]. Od września, przez 365 dni, będzie codziennie sypiał z innym mężczyzną, zupełnie obcym, świeżo poznanym przez Grindra czy strony randkowe. Umówią się w jakimś nie-miejscu, zrobią swoje i nigdy więcej się nie spotkają. I tak codziennie przez rok.

Continue reading…

To taki dobry chłopiec był!
Problemów nie robił
A i w szkole prymus
Rodzice musieli być dumni!

To taki dobry chłopiec był!
Och tak, ponoć mało pił...
A palić – nie palił wcale
Dlaczego musiał tak nagle...?

To taki dobry chłopiec był!
Przystojny całkiem...
Ach, te niebieskie oczy...
Dziewczyny po nim zrozpaczone!

To taki dobry chłopiec był!
I do kościoła chodził
I innym pomagał
Jakże mało dziś takich jak on!

To taki dobry chłopiec był!
Kto by mógł pomyśleć
Że on tak młodo
Odda ducha...

Na pożarcie szatanowi.
Że tak z dnia na dzień
Pedałem zostanie, tfu...
A taki dobry chłopiec był!

Jako dziecko byłem bardzo żądny wiedzy. Nie żebym teraz już nie był, ale wtedy szedł za tym taki dziecięcy entuzjazm, tysiąc pytań na minutę, ciekawość wszystkim dookoła. Teraz już chyba dość tych informacji, ba, zdecydowanie za dużo, więc trzeba umieć filtrować tylko te potrzebne.

Continue reading…

Ostatnio na wykładzie z socjologii (przedmiot zupełnie niezwiązany z moimi studiami) usłyszałem bardzo trafną obserwację – że najważniejsze, co się zmieniło w Kościele w ostatnich stuleciach, to “właściciele” wiedzy. Kiedyś to duchowni byli najlepiej wykształconymi członkami społeczeństwa. A dziś? Teologię ciężko nazwać “wykształceniem”. Nauka, wiedza przyrodnicza i techniczna – to to pcha świat do przodu. Duchowni mają coraz mniejszy wpływ na ludzi, ponieważ ludzie po prostu wiedzą więcej. Teologia nie pasuje im do rzeczywistości. Dostrzegają sprzeczności i kłamstwa, coraz trudniej im we wszystko wierzyć...

Continue reading…

Nie potrafię zrozumieć, czego religie tak nie znoszą w homoseksualności. Czemu mają taką obsesję na jego punkcie. Ani w ogóle – co jedno z drugim ma wspólnego. Ale najwidoczniej coś ma, skoro niemal wszystkie tyle o tym trąbią i tak ogromny widzą w tym problem...

Continue reading…

Chyba najbardziej ironiczną sytuacją na świecie jest ta, gdy sam autor wypowiedzi nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo ironicznie brzmi.

I jakże często odnosi się to do wypowiedzi religijnych!

Continue reading…

Wydaje mi się oczywiste, że dumni możemy być z czegoś, co jest naszym własnym osiągnięciem, nad czym długo pracowaliśmy i udało się. Albo możemy być dumni z takich osiągnięć naszych bliskich.

Continue reading…