głupota

Crying baby

Znowu dałem się wciągnąć w internetową gównoburzę na temat religii – trochę dla beki, a trochę dla czynienia świata lepszym, wolnym od zabobonów miejscem.

continue reading…
(~3 min read)

Podchodzi do mnie starszy koleś w różowej sukieneczce i podaje mi do zmacania kawałek szmatki z garderoby trupa. Wierzy bowiem, że ten amulet oraz wymamrotane pod nosem zaklęcie sprawią, że dobre mzimu będzie mnie bardziej lubiło.

Ta sytuacja miała miejsce naprawdę, lecz większość świadków zapewne opisałaby to inaczej: katolicki arcybiskup usiłował mi pobłogosławić za pomocą relikwii drugiego stopnia św. Jana Pawła II.

continue reading…
(~3 min read)

Według tego tekstu z Frondy (z watykańskimi Imprimatur), Jahwe ukazał się pewnej siostrze i przekazał jej sześć ważnych wiadomości. Co ja gadam, nie sześć tylko jedną (sześciokrotnie powtórzoną). I nie ważną, lecz zupełnie małostkową:

Czcijcie mnie!

continue reading…
(~2 min read)

Historia o Arce Noego jest fascynująca. Potrafi być błędna chyba na wszystkich poziomach, gdzie to tylko możliwe. Czy patrzymy na nią dosłownie czy metaforycznie, czy z punktu widzenia boskiego planu czy czystej logistyki – zupełnie nic nie trzyma się kupy. A mimo to tak wielu w nią wierzy. Dzięki czemu jest jeszcze bardziej fascynująca!

Postanowiłem zebrać w jedno miejsce wszystkie te niuanse, które pokazują, jak głupią opowieścią jest ten fragment Księgi Rodzaju.

Chyba głównie po to, by przekonać się, jak długa to będzie lista. Enjoy!

continue reading…
(~9 min read)

Gdy zobaczyłem artykuł pod tytułem Biskupi na Jasnej Górze podpisali akt oddania Polski w macierzyńską niewolę miłości Maryi, byłem pewny, że ktoś sobie robi jaja. Macierzyńska niewola? Dobre sobie!

continue reading…

Czytam sobie czasem artykuły o chemtrailsach i innych spiskach, bo są świetną kopalnią beki. Nigdy nie myślałem, żeby z nimi jakkolwiek polemizować, bo pewne steki bzdur najzwyczajniej nie zasługują na komentarz.

Ale jedno zdanie z tego artykułu bardzo mnie poruszyło:

continue reading…
(~2 min read)

Macierewicz atakuje USA: Budowali swoje państwo dopiero w XVIII w. i chcą uczyć nas, co to jest demokracja? [źródło]

Nie to co Polska, która może poszczycić się niecałym wiekiem demokracji. A wcześniej ponad wiekiem braku Polski.

Organizowanie nagonki na “kapusiów” to chyba najlepszy sposób, żeby nie-wprost przyznać się do winy. No bo powiedzcie sami: jak bardzo niewinnym trzeba być, żeby próbować ludziom wmówić, jaka to straszna zbrodnia, że ktoś komuś powiedział o tym, co zrobiłeś?

continue reading…
(~2 min read)

Ojoj, mój ulubiony filmik mojego ulubionego kreacjonisty został tak niemiło zrecenzowany :( A przecież pan WC się tak postarał, żeby upchnąć wszystkie najfajniejsze kreacjonistyczne cliché w jednym filmiku! Począwszy od „nie rozumiem zwrotu »teoria naukowa«”, poprzez „myślę, że myślicie, że człowiek pochodzi od małpy” aż do „widzę dziurę między tym gatunkiem a tamtym – znalazłeś brakujące ogniwo? no to teraz masz dwie dziury!”.

continue reading…

Wymyśliliśmy historię Polski jako kraju tolerancyjnego, otwartego, jako kraju, który nie splamił się niczym złym w stosunku do swoich mniejszości. Tymczasem robiliśmy straszne rzeczy jako kolonizatorzy, większość narodowa, która tłumiła mniejszość, jako właściciele niewolników czy mordercy Żydów.

Za te słowa Olga Tokarczuk jest w Internecie prześladowana. Grożą jej nawet śmiercią. Zresztą sami poczytajcie...

continue reading…
(~2 min read)

Czytanie w internecie komentarzy pod artykułami na dowolny temat związany z LGBT jest strasznie dołujące. Nie dlatego, że mi się przykro robi (choć czytanie nieprzyjemnych rzeczy z definicji jest nieprzyjemne), ale dlatego, że szkoda mi tych wszystkich ludzi, którzy są tak głupi, że uważają kozę za podmiot posiadający pełnię praw obywatelskich i zdolny do wyrażenia świadomej zgody na małżeństwo lub stosunek seksualny. No i tych cierpiących na syndrom bólu proktoeksteriorycznego: “jak ciebie ktoś przerucha w dupę, to mnie moja boli”. Doprawdy biedni ludzie...

continue reading…
(~2 min read)

Czytanie wielu spośród internetowych wpisów czy komentarzy jest okropnie męczące i zasmucające. Jeśli nawet nie ze względu na sięgający dna poziom merytoryczny, to przynajmniej ze względu na formę. No czyż nie jest tragikomicznym, gdy jakiś “ultrapatriota” używa tak kalekiego języka polskiego, że aż oczy mają ochotę zajść krwią?

continue reading…
(~2 min read)

Papież Franciszek: Heteroseksualni rodzice są najlepsi dla dzieci

Papież Andrzej: Kochający rodzice są najlepsi dla dzieci.

Skoro rodzice z dziećmi nie uprawiają seksu, to orientacja seksualna ani jednych ani drugich nie na żadnego praktycznego znaczenia w ich wychowaniu (no chyba że ci pierwsi mają jakieś irracjonalne uprzedzenia i są gotowi przestać kochać własne dziecko, gdyby okazało się homo, ale to już inna historia).

Papież gada tak, jakby był dla dzieci wybór między homorodzicami a heterodzicami. Nie ma takiego. Jest za to wybór między spędzeniem dzieciństwa w bidulu a znalezieniem kochającej rodziny. Papież zabiera się do swoich rozkmin zupełnie od dupy strony.

Partia o zadziwiająco brzydkiej nazwie opublikowała program o zadziwiająco słabej zawartości. Serio dno.

continue reading…
(~6 min read)

Czytanie internetów bywa cholernie przykre, zwłaszcza gdy z każdym przeczytanym słowem odkrywamy kolejne zakątki oceanu ludzkiej głupoty... Ale czasem mogą się też przytrafić miłe niespodzianki! Jak na przykład mi dzisiaj. Dowiedziałem się, że przysługują mi jakieś przywileje. Jeszcze nie wiem, jakie dokładnie, ani w jakim kraju, ale wszystkiego się pewnie dowiem w swoim czasie.

continue reading…
(~3 min read)

Jest taki kraj, w którym co drugi człowiek myśli, że Ziemia ma 6000 lat, natomiast kolejne 40% – że wprawdzie ma ich trochę więcej, ale przez cały ten czas procesu ewolucji doglądał dziadek na chmurce.

Jest taki film, który ten sam kraj przedstawia jako siedlisko ateizmu, jako miejsce w którym w osiemdziesięcioosobowej klasie znajdzie się (i to z wielkim trudem) aż jeden człowiek ośmielający się powiedzieć, że bóg istnieje. No doprawdy, Ameryka w pigułce! Nie ma co, film będzie rzetelny jak cholera! No ale nic, próbujemy opanować kichanie (I’m allergic to bullshit...) i oglądać dalej.

continue reading…
(~3 min read)

Nikt chyba nie twierdzi, że nasza scena polityczna jest pełna ludzi, którzy naprawdę zasługują na to, by rządzić czterdziestomilionowym państwem. Ale przynajmniej trochę takich by się przydało, prawda? W tegorocznych wyborach prezydenckich znowu szykował nam się wybór między dżumą a cholerą.

continue reading…
(~4 min read)

Kiedyś myślałem, że no owszem, dyskryminowanie gejów jest złe, ale czemu musimy nazywać to zjawisko akurat słowem “homofobia”? Przecież fobia to irracjonalny strach, a “homo-” znaczy po prostu “taki sam”. Fobię można mieć przed pająkami, ciasnymi pomieszczeniami, dużymi przestrzeniami, czy coś... Ale przed kimś “takim samym”? Albo przed gejami? No wolne żarty. Nazwijmy to jakoś precyzyjniej, od razu będziemy brzmieli poważniej. No nie wiem, “gejowstręt”, “mizopedalia”, “idiotyzm”... Każde z tych słów lepiej oddaje sens tego zjawiska niż jakaś tam “fobia”, prawda?

continue reading…
(~3 min read)

Filmik Why There Are 360 Degrees In A Circle? to jedna z najgłupszych rzeczy jakie widziałem od dawna (a gadałem ostatnio z całą masą katolików, więc konkurencja ostra). Otóż ktoś odkrył “tajemnicę wszechświata” w najprostszych zasadach arytemetyki! Autor klipu zachwyca się, jakimż to cudem tak wiele liczb związanych z kołem ma sumę cyfr podzielną przez dziewięć. Ale też jasno daje do zrozumienia, że wcale to nie jest zwykła numerologia. Nie żeby podstawą numerologii było właśnie przypisywanie znaczenia sumie cyfr przeróżnych liczb...

continue reading…
(~2 min read)

W obozie Kokpitów zagrzmiał głos rogu. Jakob zerwał się na równe nogi jak rażony piorunem. Istotnie, piorun walnął, lecz było to poprzedniego wieczoru i kilkaset metrów dalej – grom wziął na muszkę budynek, w którym Wódz nakazał zamknąć zapasy wódki na całą krucjatę. Słusznie zresztą, bo wszystko by w kilka godzin zeszło, jakby się wojsku pozwoliło pić do woli. Nie wiedzieć czemu, wokół tego budynku było akurat pełno ludzi, i wszyscy naraz, kierowani zapewne instynktem wódkoochronnym, rzucili się do gaszenia pożaru. Ich heroizm, o dziwo niespotykany zbyt często na polu bitwy, sprawił cud – ogień nie zdążył nawet musnąć kadzi z wódką.

continue reading…
(~6 min read)

Zacząłem ostatnio oglądać sobie w wolnych chwilach stare odcinki programu Martyny Wojciechowskiej “Kobieta na krańcu świata”. W tych kilku, które mam za sobą, uderzyło mnie przede wszystkim to jedno: żadna z tych kobiet, które odwiedziła Martyna, nie była szczęśliwa. I żadna nie mogła nic na to poradzić. Zawsze tylko z jednego powodu: tradycji.

continue reading…
(~2 min read)

Albert Einstein powiedział kiedyś: “Aby ukarać mnie za moją pogardę dla autorytetów, Los sprawił, że sam stałem się autorytetem”. Ja bym poszedł nawet jeszcze kawałek dalej: on uznaje ich istnienie, ale nimi “pogardza” – dla mnie w ogóle nie ma czegoś takiego jak “autorytet”.

continue reading…
(~2 min read)

load more entries…