nauka

To fascynujące, że choć “prof. dr hab.” przed nazwiskiem świadczy o imponującym dorobku naukowym, to wystarczy dodać “ks.”, żeby tytuł “ks. prof. dr hab.” nie świadczył zupełnie o niczym.

You're tired of my anti religion posts? Why don't you pray for me to stop?

“No dobra, możesz nie podzielać mojej wiary w Jezusa/Allaha/kogokolwiek, ale czy musisz od razu ją wyśmiewać?”

Ano wcale nie muszę. Ale czuję taką (wręcz moralną) potrzebę. Dlaczego?

Continue reading…

There’s a reason we don’t teach astrology, fortune-telling, horoscopes, telepathy or homeopathy at schools – they’re bullshit, they are claims not supported by any credible evidence. Yet when it comes to religion, some countries are fine with teaching it in schools. What the fuck?

Continue reading…

Z jakichś powodów nie uczymy astrologii, wróżbiarstwa, horoskopów, telepatii czy homeopatii w szkołach – ponieważ są bzdurami, są twierdzeniami niewspartymi przez żadne wiarygodne dowody. Jednak w przypadku religii niektóre kraje nie widzą problemu z nauczaniem ich w szkołach. What the fuck?

Continue reading…
Crying baby

Znowu dałem się wciągnąć w internetową gównoburzę na temat religii – trochę dla beki, a trochę dla czynienia świata lepszym, wolnym od zabobonów miejscem.

Continue reading…

Selbstverständlich ist Theologie keine Wissenschaft.

Wissenschaft beschäftigt sich mit Forschung und Beschreibund der Wirklichkeit.

Theologie ist nur ein Satz von völlig aus der Luft gegriffenen Behauptungen.

Of course theology is not a science.

Science is all about studying and describing the reality.

Theology is just a set of rectum-derived claims.

Oczywiście, że teologia nie jest nauką.

Nauka zajmuje się badaniem i opisywaniem rzeczywistości.

Teologia natomiast to tylko zbiór twierdzeń wyssanych z palca.

O tym, że Kościół katolicki nawet obok prawdziwej nauki nie stał, świadczy choćby to, że uznają za “naukę” teologię, choć wszystkie jej teorie są nieweryfikowane i niefalsyfikowalne.

Continue reading…

Ojoj, mój ulubiony filmik mojego ulubionego kreacjonisty został tak niemiło zrecenzowany :( A przecież pan WC się tak postarał, żeby upchnąć wszystkie najfajniejsze kreacjonistyczne cliché w jednym filmiku! Począwszy od „nie rozumiem zwrotu »teoria naukowa«”, poprzez „myślę, że myślicie, że człowiek pochodzi od małpy” aż do „widzę dziurę między tym gatunkiem a tamtym – znalazłeś brakujące ogniwo? no to teraz masz dwie dziury!”.

Continue reading…

Na zdecydowaną większość pytań, jakie są zadawane, prawdziwą odpowiedzią jest “to zależy”. Jedna tona to dużo czy mało? Jak na ciężar, który miałby podnieść człowiek – niemożliwie dużo. Jak na ciężar powiedzmy budynku – bajecznie mało. Pinochet był dobrym władcą czy nie? To zależy. Zależy, kogo spytamy, jakie mamy kryteria oceny, co jest dla kogo ważniejsze. Czy Ziemia krąży wokół Słońca czy odwrotnie? Z punktu widzenia Słońca a także obserwatora na zewnątrz Układu, odpowiedź pierwsza. Z punktu widzenia człowieka na Ziemi – już niekoniecznie. Czy dany czyn jest moralny czy nie? Tak, to zależy. [→ Relatywizm moralny]

Continue reading…

Albert Einstein powiedział kiedyś: “Aby ukarać mnie za moją pogardę dla autorytetów, Los sprawił, że sam stałem się autorytetem”. Ja bym poszedł nawet jeszcze kawałek dalej: on uznaje ich istnienie, ale nimi “pogardza” – dla mnie w ogóle nie ma czegoś takiego jak “autorytet”.

Continue reading…

Przeżyłem wczoraj rozkosze intelektualne. Szczeciński oddział Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów zorganizował debatę “Gender kontra antygender”. I wyszła im ona nadspodziewanie dobrze.

Continue reading…

Głęboko wierzę w życie dozgonne
I chwała za to dowodom empirycznym

Głęboko wiem, że bez śmierci nie ma życia
I chwała za to Darwinowi

Bo gdyby nie śmierć, byłbym dziś co
Najwyżej nieśmiertelną protobakterią

Głęboko gardzę infantylnym strachem
Przed końcem niestrasznym i nieuniknionym

Bo wszystko co martwe, kiedyś żyło
A wszystko co żywe, kiedyś umrze

Głęboko zacieszam że nas ona czeka
Stęskniony równości, wolności i spokoju

A na strach nie ma czasu
Bo czasu nie ma

Czynię z życia cierpliwe umieranie
Żyję, a więc muszę minąć
Minę, a więc to jest piękne

Wiem wiem, za dużo już na ten temat, rzygać nim można. Ale obiecuję, że będzie krótko.

Continue reading…
This week in science vs. This week in theology

Wkurza mnie to niezmiernie, gdy ktoś zarzuca mi “brak wiedzy teologicznej”. Nie dlatego, że miałoby mnie boleć wytknięcie mi tej wady, jestem bardzo świadomy mojego braku wiedzy w bardzo wielu dziedzinach... Lecz wkurza dlatego, że zwyczajnie nie ma takiego tworu jak “wiedza teologiczna”. Nie ma.

Continue reading…

Wiele portali pisze ostatnio o tym, czy i jak ateiści obchodzą święta. Tak czysto informacyjnie. Ja jednak chciałbym spytać, czy w ogóle mogą to robić. Głupie pytanie? Owszem, głupie. Ale spotkałem się ostatnio ze sporą dozą szczerego oburzenia wobec takich, którzy święta świętują, więc czuję, że warto parę słów jednak o tym napisać.

Przede wszystkim – chrześcijanie wcale nie mają monopolu na święta, bo Boże Narodzenie nie jest chrześcijańskim świętem! Jest szczytem synkretyzmu.

Continue reading…

Z teorią InteligentnegoProjektu nawet się trochę utożsamiam. Ponieważ sam ją wymyśliłem. Poniekąd. Jako dzieciak, niezależnie od innych, i nie nazywając tego w ten sposób.

Continue reading…

Powiedzieć, że “przeczytałem” Sumę teologii, to trochę nadużycie. Raczej “przebrnąłem” przez nią. Bo muszę przyznać, że nie była to lektura ani prosta, ani przyjemna. Ale przebrnąłem, bo wstyd nie znać największego dzieła średniowiecznej teologii, jeśli się w rubryczce “zainteresowania” wpisuje “religioznawstwo”. I muszę przyznać, że jest to książka co najmniej znamienna.

Continue reading…

Każdy człowiek ma wiele twarzy. Nieważne jak dobrze go znamy, zawsze pojawi się coś, co nas w nim zaskoczy.

Myślałem, że Richarda Dawkinsa znałem chociaż na tyle dobrze, na ile można kogoś poznać oglądając jego filmy, debaty i wywiady czy czytając jego artykuły. Ale sięgnąłem wreszcie po jego “Rozplatanie tęczy” i odkryłem zupełnie inną stronę tego człowieka. Zawsze sprawiał wrażenie kogoś nadzwyczaj chłodno (ale nie cynicznie!) podchodzącego do życia, kogoś w czyim sceptycyzmie może i przebijało się trochę zachwytu nad pięknem i harmonią, ale zachwytu, który sprawiał (przynajmniej na mnie) wrażenie nieco udawanego.

Continue reading…

W pewnym sensie nauka przewyższyła religię w kwestii dawania ludziom powodów do zachwytu. Jak to jest, że niemal żadna większa religia nie spojrzała na naukę i nie wywnioskowała: “Jest lepiej niż myśleliśmy! Wszechświat jest sporo większy, niż mówili nasi prorocy, bardziej potężny, bardziej subtelny, bardziej elegancki. Bóg musi być nawet większy niż myśleliśmy!”? Ale zamiast tego mówią: “Nie, nie nie! Nasz bóg jest malutkim bogiem, i chcemy, by takim pozostał.”

Chrześcijanie nie wierzą w bzdury, jak twierdzi obrazek obok?

Owszem, wierzą.

Continue reading…

Oskarżono mnie niedawno o wiarę w “dogmaty” darwinizmu, który to jest “ideologią”. Potem dowiedziałem się, że jeśli ktoś dopuszcza możliwość nieistnienia Boga (jak jakieś 90% światowych naukowców), to ma to z nauką “niewiele wspólnego”, natomiast bezkrytyczne słuchanie hierarchów jest “samodzielnym myśleniem”. Przeraził mnie ogrom tej głupoty, nie dałem rady rozmawiać dalej...

Continue reading…

Tytuł artykułu nawiązuje do myśli Johanna von Goethego, który powiedział:

Cud jest najukochańszym dzieckiem wiary.

Trudno nie przyznać mu racji. Cuda są nieocenione przy uzasadnianiu swojej wiary. Używa się ich jako swego rodzaju dowodu (choć nie można ich uznać za dowód naukowy, ale o tym potem).

Czy wierzę w cuda?

Continue reading…

Filozofia to jak szukanie czarnego kota w zupełnie ciemnym pomieszczeniu.

Metafizyka to jak szukanie w zupełnie ciemnym pomieszczeniu czarnego kota, którego tam nie ma.

Teologia to jak szukanie w zupełnie ciemnym pomieszczeniu czarnego kota, którego tam nie ma, i krzyczenie “Znalazłem!”

Nauka to jak szukanie w zupełnie ciemnym pomieszczeniu czarnego kota, używając latarki.