Idealny gej jest hetero

„Poznałem dzisiaj nowego kolegę. Jest gejem i wspaniałym człowiekiem. Przez 4h rozmowy nie wspomniał ani słowem o swojej orientacji ani nie wyraził się nieuprzjemie w żaden sposób o innym człowieku.

Bije od Niego ciepło i empatia.

A Pan to tylko duże ego i nic więcej...”
twitter.com/Pedromanium/status/1214323575647358976

Witamy na dorocznych zawodach w byciu „dobrym gejem”!

Zasady są proste: wygrywa ten, kto dłużej wytrzyma nie wspominając o swojej orientacji w rozmowie (rekord to całe 4h!), ale jednocześnie sprawi, że rozmówca będzie o niej wiedział, by moc się pochwalić „kolegą gejem” w necie.

Dla ludzi, którzy „nie są homofobami, ale...”, istnieją „dobrzy geje” i „źli geje” – ci pierwsi nie chodzą na parady, nie domagają się praw, nie chcą związków partnerskich, równości małżeńskiej, prawa do adopcji, ochrony przed dyskryminacją. Siedzą w szafie, a najlepiej to w udawanym związku z kobietą.

A idealny gej to poszedłby o krok dalej w zaspokajaniu ich potrzeb, i przestałby istnieć.