praca

Finally. I got to work and rewrote the code of my sweet blog. Brand new design, new framework, Micrus, better support for language versions, a couple of new features in the admin panel, ditching custom comments for the awesomeness of Disqus, ditching TinyMCE for the beauty and simplicity of Markdown. It was a lot of work, but it was definitely worth it!

Hope you like it! :)

Wreszcie. Wziąłem się do roboty i przepisałem od zera kod mojego blogaska. Zupełnie nowy design, nowy framework, Micrus, lepsze wsparcie dla wersji językowych, parę nowych ficzerów w panelu administracyjnym, rzucenie własnego systemu komentarzy na rzecz zajebistości Disqusa, rzucenie TinyMCE dla piękna i prostoty Markdownu. Zajęło to sporo pracy, ale zdecydowanie było warto!

Mam nadzieję, że się spodoba! :)

Załączony obrazek od Związku Przedsiębiorców i Pracodawców jest fałszywy choćby z tego jednego powodu: porównano tutaj netto z netto, totalnie pomijając wszystkie te benefity z umowy o pracę, które nie mają bezpośredniego przełożenia na gotówkę. Zamiast widzieć tylko 2700 < 3850, warto zauważyć, że po lewej stronie nierówności jest jeszcze:

Continue reading…
(~2 min read)

Powiedzieć, że premier był “zdenerwowany” albo “rozdrażniony”, byłoby szczytem eufemizmu. A przynajmniej jeśli brać pod uwagę, że słynął w świecie jako człowiek wybitnie spokojny, wręcz niewzruszony jak głaz. Dziś jednak kipiał złością.

Continue reading…
(~8 min read)

Żeby zrobić sos pomidorowy, wystarczy zdekoncentrować koncentrat.
Ale żeby zdekoncentrować mnie, wystarczy nie robić nic.

Ciągle trzeba myśleć, głowić, robić, a tu
Goły gołąb zamiast mózgu

Lecz jak już nie trzeba myśleć, głowić, robić, to
samo się chce myśleć, głowić, robić...

Więc zamiast przerwy jest odmiana.
Bardziej katar niż katharsis.

Fuj.