droga

Nastał czas, że do Domu Ojca Niebieskiego weszło trzech wielkich świętych: Augustyn z Hippony, Aleksy Boży i Franciszek z Asyżu. Jak na człeków pobożnych i uczonych przystało, długo o życiu dzieci bożych rozprawiali.

continue reading…
(~5 min read)

W sumie to trochę się tego tekstu wstydzę. Zdążyłem przestać się zgadzać z własnymi słowami, a trochę szkoda, bo spędziłem długie godziny na ich spisywaniu, poprawianiu i przerabianiu... Ale uznałem, że warto się nimi podzielić, choćby dlatego, że ukazują historię mojego poszukiwania prawdy.

continue reading…
(~4 min read)
Pobierz PDF

Wiem że to zdanie może na pierwszy rzut oka zabrzmieć trochę bezsensownie, no ale co mi tam: sądzę, że w wielu przypadkach czyjeś różnice poglądów wcale nie są na poziomie samych poglądów, ale wyżej, na poziomie pytania: czy jedność czy różnorodność. Co mam na myśli? Pierwszy lepszy przykład z życia: bitwy o krzyże w budynku Sejmu i w publicznych szkołach. Ich zwolennicy i przeciwnicy wcale nie muszą różnić się podejściem do symbolu krzyża czy też chrześcijaństwa per se. Wielu spośród przeciwników umieszczania symboli religijnych w urzędach publicznych to głęboko wierzący ludzie, ale po prostu uważają, że państwo należy oddzielić od kościołów, a wszystkim religiom dać jednakowe prawa, bez przywilejów czy specjalnego eksponowania którejkolwiek.

Jedni myślą “jedność”, drudzy “różnorodność”.

continue reading…
(~6 min read)

W Internecie i w książkach wręcz roi się od propozycji “nowych dziesięciu przykazań”, “świeckiego dekalogu” i tym podobnych. Trochę mnie te nazwy dziwią, w końcu jeśli ateista nie wierzy w Siłę Wyższą, to niby kto taki miałby mu cokolwiek “przykazywać”? Czemu ktoś nazywający się “wolnomyślicielem” wymyśla jakieś zakazy i nakazy? Nakazy od kogo?

continue reading…
(~2 min read)

Większość nauk buddyjskich człowiek zachodu może dość łatwo zrozumieć. Nirwana, jak się bardzo uprzeć, to takie nasze niebo. Reinkarnacja jest już wręcz cliché. Samsara też spoko, ot taka metafizyczna wersja Matriksa. Nic nie istnieje, wszystko to ułuda, no spoko.

continue reading…
(~5 min read)

Moralność nie istnieje. A przynajmniej nie “obiektywnie”. “Objectively” to chyba jedno z ulubionych słów Williama Lane Craiga, ewangelicznego apologety, którego szczerze nie znoszę słuchać, bo nawet jeśli czasem zdarzy mu się mówić z sensem, to ciężko mi się się przebić przez jego niezmiernie irytujący, przemądrzały ton i pseudonaukowe, dogmatyczne wywody. Ale ad rem. Trafiłem na filmik [link] gdzie nawet da się go słuchać, a co więcej (i co dziwne) – ma sporo racji.

continue reading…
(~3 min read)

O tym zbiorze literek wyrytym kiedyś ponoć na kamiennych tablicach można mówić naprawdę wiele. I mówi się wiele. Mówi się o nich jako o podstawie naszej moralności, fundamencie życia, a nawet – podstawie całej cywilizacji. Bzdura!

continue reading…
(~8 min read)

Dawno dawno temu lubiłem sobie dzielić modlitwę na trzy części: proszę, dziękuję i przepraszam. Wydawało mi się to takie piękne i mądre... Najpierw biję się w piersi i błagam Boga o przebaczenie, potem już z czystszym sercem wychwalam jego nieskończoną miłość i dobroć, a na koniec pokornie proszę Go w swoich intencjach. Podobny układ ma zresztą msza święta – Kyrie, Gloria, Orate frates...

Ale to było dawno temu. Teraz troszeczkę inaczej podchodzę do modlitwy. Z tych trzech części zostało jedynie “dziękuję”. Dlaczego?

continue reading…
(~4 min read)

Przebudzenie to rekolekcje jezuity Antoniego de Mello. Książka, która odpowiednio przeczytana ma moc przemieniania życia.

continue reading…
(~3 min read)

Książki Śpiew ptaka oraz Modlitwa żaby autorstwa jezuity Antoniego de Mello to zbiór dających do myślenia krótkich historyjek, anegdot, bajek i przypowieści z różnych religii i kultur. Autor zebrał je razem i niektóre opatrzył krótkim komentarzem.

continue reading…
(~4 min read)

Albert Einstein dokonał rewolucji w fizyce, pokazując, że żaden punkt we wszechświecie nie jest absolutnym punktem odniesienia. Wszystkie współrzędne, wszystkie opisy prędkości i położenia mogą być podane jedynie względem czegoś innego, a zatem próby ujednolicenia ich przez przyjęcie stałego początku układu współrzędnych jest wyłącznie arbitralną ludzką decyzją, wyłącznie umową. Czyż tak samo nie jest z moralnością?

continue reading…
(~4 min read)