aborcja

Obwohl Mann, obwohl Schwul, obwohl in Ausland, obwohl ich persönlich wahrscheinlich nie Probleme mit polnischen Abtreibungrecht haben werde – ich bin trotzdem da. Weil das Recht, über eigenen Körper und eigene Sexualität zu entscheiden, ein Menschenrecht ist. Und wenn die Menschenrechte von anderen weggenommen sind, werden gleich auch alle andere Leute bedroht.

Mimo że facet, mimo że gej, mimo że emigrant, mimo że polskie prawo aborcyjne najprawdopodobniej nigdy mnie osobiście nie dotknie – jestem z Dziewuchami. Bo prawo do decydowania o własnym ciele i o własnej seksualności jest prawem człowieka. A gdy innym odbierane są prawa człowieka, wkrótce zagrożone będą prawa wszystkich innych.

Kampania Ratujmy Kobiety zebrała i złożyła w Sejmie 215 tysięcy podpisów za ustawą liberalizującą przepisy antyaborcyjne. Już wiadomo, że ich projekt nie przejdzie, bo nawet “oświecone” i “nowoczesne” partie postanowiły umyć od niej ręce, deklarując, że aborcja to “sprawa światopoglądowa”, więc każdy ich poseł może zagłosować zgodnie ze swoim sumieniem. (Ale już kobiety, które stają w sytucji niechcianej ciąży, własnym sumieniem kierować się nie mogą, no nie?)

continue reading…
(~2 min read)

Magazynierzy w jednym z pcimskich przedsiębiorstw zarabiali marne 6 zł brutto na godzinę. Pewnego dnia biliotekarze z Belfastu wyszli z propozycją, by magazynierom obniżyć płace do... złotówki. Szefostwu przedsiębiorstwa było to oczywiście bardzo na rękę, więc zadeklarowali pełne poparcie dla tej inicjatywy.

continue reading…

Głośno się zrobiło ostatnio o projekcie konstytucji według PiS, więc wreszcie się spiąłem i zabrałem za przejrzenie jego treści. Tak tylko poglądowo, bez dogłębych analiz (bo ani czasu, ani ochoty, ani przede wszystkim kwalifikacji do tego nie posiadam). I parę kwiatków udało mi się tam wypatrzeć.

continue reading…
(~4 min read)

Z początku myślałem, że ktoś sobie jaja robi. Jakiś dzieciak nasłuchał się za dużo o konklawe i wydzwania po ludziach robiąc im głupie żarty. Idiotyczne wręcz. No sorry, kto normalny uwierzyłby, że tak z dnia na dzień został papieżem?

continue reading…
(~26 min read)

Wiem że to zdanie może na pierwszy rzut oka zabrzmieć trochę bezsensownie, no ale co mi tam: sądzę, że w wielu przypadkach czyjeś różnice poglądów wcale nie są na poziomie samych poglądów, ale wyżej, na poziomie pytania: czy jedność czy różnorodność. Co mam na myśli? Pierwszy lepszy przykład z życia: bitwy o krzyże w budynku Sejmu i w publicznych szkołach. Ich zwolennicy i przeciwnicy wcale nie muszą różnić się podejściem do symbolu krzyża czy też chrześcijaństwa per se. Wielu spośród przeciwników umieszczania symboli religijnych w urzędach publicznych to głęboko wierzący ludzie, ale po prostu uważają, że państwo należy oddzielić od kościołów, a wszystkim religiom dać jednakowe prawa, bez przywilejów czy specjalnego eksponowania którejkolwiek.

Jedni myślą “jedność”, drudzy “różnorodność”.

continue reading…
(~6 min read)

Kiedy ostatnio naskrobałem parę słów na ich temat w poscie Nad Dziesięcioma Przykazaniami, zapomniałem o bardzo ważnej sprawie. Rozważyłem tylko pierwsze dziesięć z nich, zupełnie ignorując fakt, że tuż po nich znajduje się jeszcze cała długaśna lista wielu wielu innych. Zupełnie jak jakiś katolik się zachowałem...

continue reading…
(~4 min read)
Embryo

Jest takie zdanie powtarzane jak mantra, nad którym, do niedawna, niewiele się zastanawiałem. “Życie zaczyna się od poczęcia”. No zaczyna, fajnie. Ale dlaczego? Czy aby na pewno? Nie twierdzę, że nie, ale chyba warto się nad tym tematem zastanowić, zamiast ślepo przyjmować go jako dogmat...

continue reading…
(~4 min read)
Dusza opuszczająca ciało

My, ludzie, uwielbiamy uważać się za lepszych niż wszystko inne we wszechświecie. Za wybranych przez Boga. Znakiem tego wybraństwa ma być posiadanie przez nas “duszy”. My ją mamy, zwierzęta nie. Ergo: Bóg nas właśnie wybrał.

continue reading…
(~4 min read)