Wejście w życie RODO/GDPR napawa mnie wielką radością. Już masowo nakazałem usunięcie moich danych osobowych firmom, o których już dawno zapomniałem, albo o których nawet nie wiedziałem, że mają ze mną cokolwiek wspólnego.

To też okazja, by trochę się pośmiać i ponarzekać:

Współczuję pracownikom, którzy najwidoczniej musieli zostać wczoraj w pracy po godzinach, abym mógł wieczorem dostać od nich maila z informacją o RODO – bo nikt o tym nie pomyślał zawczasu. Żadnym jednak nie współczuję tak mocno jak ludziom z SymfonyLive Events. Oni wyrobili się przed deadlinem dosłownie w ostatnich minutach:

Co mnie natomiast mocno wkurzyło, to mail od eBilet.pl – firmy, z którą na 99% nigdy nie miałem nic wspólnego i na 100% nie zapisywałem się na ich newsletter (bo nie zapisuję się na żadne).

Uznali najwidoczniej, że problem, jakim jest dla nich RODO, mogą spróbować przekuć w zysk, i rozesłać wszystkim adresom email, jakie znają, spam pod płaczykiem standardowego maila o RODO. Sami zobaczcie:

Już nawet pomijając fakt, że został on wysłany 25.05 rano, a więc już w trakcie pełnego obowiązywania RODO, ten email tak czy siak jest nielegalny. Spełnia bowiem definicję niezamówionej informacji handlowej według art. 9 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

Nadużywanie danych osobowych pod pretekstem dostosowania się do rozporządzenia o ochronie danych osobowych? To już wyższy poziom skurwysyństwa.