teologia

To fascynujące, że choć “prof. dr hab.” przed nazwiskiem świadczy o imponującym dorobku naukowym, to wystarczy dodać “ks.”, żeby tytuł “ks. prof. dr hab.” nie świadczył zupełnie o niczym.

Selbstverständlich ist Theologie keine Wissenschaft.

Wissenschaft beschäftigt sich mit Forschung und Beschreibund der Wirklichkeit.

Theologie ist nur ein Satz von völlig aus der Luft gegriffenen Behauptungen.

Of course theology is not a science.

Science is all about studying and describing the reality.

Theology is just a set of rectum-derived claims.

Oczywiście, że teologia nie jest nauką.

Nauka zajmuje się badaniem i opisywaniem rzeczywistości.

Teologia natomiast to tylko zbiór twierdzeń wyssanych z palca.

“Bóg jest miłością” (1 J 4, 8)

“Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą, nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego” (1 Kor 13, 5)

“Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! (...), ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia” (Wj 20, 5)

Teologia to doprawdy fascynujące ćwiczenie umysłowe. Ileż to przebiegłości i niedbałości intelektualnej trzeba, by wmówić ludziom, że Bóg=Miłość jest jednocześnie zazdrosny i niezazdrosny, jednocześnie skromny i zaborczy, jednocześnie gniewny i łagodny, jednocześnie pamięta zło i go nie pamięta.

Chapeau Bas!

Zbliżają się majowe pierwsze komunie, więc wzięło mnie na wspominki. Teraz mogę sobie odświeżyć te wszystkie dziwne rozkminy, które przed moją własną komunią mocno mnie nurtowały, ale głupio było o nie pytać (pytać? jak jakiś, tfu, ateista?).

Continue reading…
(~4 min read)
This week in science vs. This week in theology

Wkurza mnie to niezmiernie, gdy ktoś zarzuca mi “brak wiedzy teologicznej”. Nie dlatego, że miałoby mnie boleć wytknięcie mi tej wady, jestem bardzo świadomy mojego braku wiedzy w bardzo wielu dziedzinach... Lecz wkurza dlatego, że zwyczajnie nie ma takiego tworu jak “wiedza teologiczna”. Nie ma.

Continue reading…
(~5 min read)

Powiedzieć, że “przeczytałem” Sumę teologii, to trochę nadużycie. Raczej “przebrnąłem” przez nią. Bo muszę przyznać, że nie była to lektura ani prosta, ani przyjemna. Ale przebrnąłem, bo wstyd nie znać największego dzieła średniowiecznej teologii, jeśli się w rubryczce “zainteresowania” wpisuje “religioznawstwo”. I muszę przyznać, że jest to książka co najmniej znamienna.

Continue reading…
(~7 min read)

Filozofia to jak szukanie czarnego kota w zupełnie ciemnym pomieszczeniu.

Metafizyka to jak szukanie w zupełnie ciemnym pomieszczeniu czarnego kota, którego tam nie ma.

Teologia to jak szukanie w zupełnie ciemnym pomieszczeniu czarnego kota, którego tam nie ma, i krzyczenie “Znalazłem!”

Nauka to jak szukanie w zupełnie ciemnym pomieszczeniu czarnego kota, używając latarki.