kobieta

Głośno się zrobiło ostatnio o projekcie konstytucji według PiS, więc wreszcie się spiąłem i zabrałem za przejrzenie jego treści. Tak tylko poglądowo, bez dogłębych analiz (bo ani czasu, ani ochoty, ani przede wszystkim kwalifikacji do tego nie posiadam). I parę kwiatków udało mi się tam wypatrzeć.

continue reading…
(~4 min read)

Zacząłem ostatnio oglądać sobie w wolnych chwilach stare odcinki programu Martyny Wojciechowskiej “Kobieta na krańcu świata”. W tych kilku, które mam za sobą, uderzyło mnie przede wszystkim to jedno: żadna z tych kobiet, które odwiedziła Martyna, nie była szczęśliwa. I żadna nie mogła nic na to poradzić. Zawsze tylko z jednego powodu: tradycji.

continue reading…
(~2 min read)

kobieta – jakże by inaczej
któż inny by się podjął
tak niewdzięcznej roboty

czarnej roboty
jak krew napełniająca
ranę tych, co pozostali

lecz jakże zgrabnie
rozdziela dwa światy
ciała i ducha

dar zsyła z niebios
wysyła do niebios
uwalnia z klatki
jedyna na świecie
co nas zrównuje

ja, wśród nielicznych
krzyczę radośnie:
viva la muerte!