bluźnierstwo

Casper Ghost

I’m a bit annoyed when somebody tries to convert me to their faith. Because although I know they probably do it for good reasons, wanting to give me a gift of eternal salvation and all that crap, from a perspective of a person that has spent (way too) much time getting to know religions of the world, the fact that god doesn’t exist is so obvious, and the absurdity of religions is so immense, that there’s no way back for me. It’s a waste of time to even look at it.

I have, however, found a way to spare myself all that conversional boredom. Ready?

Continue reading…
(~2 min read)
Casper Ghost

Trochę mnie wkurza, gdy ktoś chce mnie nawracać. Bo wprawdzie wiem, że to zapewne z dobrych pobudek, że chcą mi dać prezent w postaci życia wiecznego i w ogóle, ale z perspektywy człowieka, który spędził (zdecydowanie zbyt) wiele czasu na poznawaniu religii świata, fakt nieistnienia boga jest dla mnie tak oczywisty, a absurdalność religii tak wielka, że nie ma już dla mnie drogi powrotnej. Szkoda czasu nawet na patrzenie w jej stronę.

Znalazłem jednak sposób, by sobie tych nawracaniowych przynudzań oszczędzić. Gotowi?

Continue reading…
(~2 min read)

W zamierzchłych czasach liceum popełniłem na olimpiadę pewną pracę na temat łączliwości. Takie tam opisy, jak to się jedne wyrazy w języku łączą z innymi, dlaczego i co z tego wynika. Teraz żałuję, że nie czytałem wtedy urbanowskiego “NIE” – miałbym wiele stron materiału więcej... W ostatnim (no, już chyba przedostatnim) wydaniu przeszli sami siebie w swoich zabawach łączliwością.

Continue reading…
(~2 min read)

Głośno jest ostatnio o pewnym ateiście, nad którym, kiedy leżał w śpiączce w szpitalu, zostały odprawione jakieś szamańskie rytuały, i teraz koleś domaga się za to 90 tysięcy odszkodowania. Szkoda, że go nie znam, bo naprawdę nie wiem, co o tym myśleć. Czy on serio czuje się urażony i poszkodowany? Szczerze wątpię, by go to w ogóle obchodziło. Czy jest tylko cwaniaczkiem, który znalazł sposób na kasę bez pracy? Możliwe, ale wolę patrzeć na ludzi z dobrej stony, jeśli mogę. Więc mam nadzieję, że chce się po prostu ponabijać z tego wszystkiego. Albo całkiem na serio chce zwrócić uwagę na problem. W końcu komu by się chciało szlajać po sądach przy tak niepewnych szansach na zwycięstwo?

Ale zaraz zaraz... Problem? Jaki problem? Ktoś pomazał mu czoło odrobiną oleju, i co z tego?

Continue reading…
(~4 min read)