wdzięczność

Dawno dawno temu lubiłem sobie dzielić modlitwę na trzy części: proszę, dziękuję i przepraszam. Wydawało mi się to takie piękne i mądre... Najpierw biję się w piersi i błagam Boga o przebaczenie, potem już z czystszym sercem wychwalam jego nieskończoną miłość i dobroć, a na koniec pokornie proszę Go w swoich intencjach. Podobny układ ma zresztą msza święta – Kyrie, Gloria, Orate frates...

Ale to było dawno temu. Teraz troszeczkę inaczej podchodzę do modlitwy. Z tych trzech części zostało jedynie “dziękuję”. Dlaczego?

Continue reading…
(~4 min read)