uniesienia

Brakuje mi polskiego zwrotu na ten stan. Niby słownik tłumaczy go jako “durzyć się, podkochiwać się w kimś”, ale to jakoś nie oddaje sedna. Tych nieustannych podchodów, młodzieńczego strachu, obsesji, uganiania się za kimś, fantazji, marzeń, nieśmiałości, milionów głupich myśli...

Continue reading…