szambo

Oberwało mi się jak cholera za niepójście na wybory. I od politologów, i od ludzi niemających bladego pojęcia o polityce. I z lewej i z prawej. Nieistotne, na kogo bym zagłosował. Nieistotne, czy w ogóle oddałbym ważny głos. Miałem pójść i spełnić swój obywatelski obowiązek. Bo tak trzeba. Jak nie idziesz, to wspierasz system, jak nie idziesz, to niszczysz demokrację, jak nie idziesz, to jesteś zdrajcą narodu...

Continue reading…
(~2 min read)