radość

Od dawna się zbieram, żeby coś naskrobać o gejowskich paradach, no a kiedy jest ku temu lepsza okazja niż dziś, gdy ulicami Warszawy przejdzie Parada Równości, największa w Polsce manifestacja środowisk LGBT?

continue reading…
(~2 min read)

Eurowizja zawsze mnie wzrusza samym faktem swojego istnienia. To jest coś ogromnego! Wielkie widowisko jednoczące ludzi z kilkudziesięciu państw, święto muzyki, radości, pokoju i różnorodności. Setki tysięcy ludzi zjeżdżające się w jedno miejsce, miliony włączające telewizor, wszystko w jednym celu – by świetnie się bawić.

continue reading…
(~4 min read)

Przyczepiła się do mnie ta piosenka nieodczepialnie. Jest tak pozytywna, tak kipi szczerą radością, że to czysta przyjemność jej słuchać. Niby religijna, ale w hebrajskim tekście nawet nie ma ani słowa o żadnym bogu. Jest po prostu radość życia, szczęście i śpiew. Mniam, polecam bardzo!

continue reading…

Nie widziałem Cię ze dwa miesiące.
I co? Jestem trochę bledszy? Bardziej śpiący?
Tak... Przeżyłem wieczność bez powietrza...

Biegniesz w podskokach. Głos Ci się łamie.
A ja nie biegnę, bo mi radość zakręciła w głowie.
Wybitnie rozproszony chłonę Twą obecność.

Już nigdy więcej.
Nie wytrzymam kolejnej wieczności.
Teraz, gdy na nowo się w Tobie zakochałem.

Chcę każdą chwilę przeżyć z Tobą.
Chcę robić z Tobą takie rzeczy,
Że tutaj nie wypada nawet o nich myśleć.

Eksploduję z tęsknoty.
Teraz, gdy na nowo się w Tobie zakochałem.

W dwóch ostatnich postach opisywałem liturgię Triduum Paschalnego i zachęcałem, żeby zajrzeć do kościoła przy ich okazji:

Ale teraz chyba jestem winny przeprosiny. Zapomniałem wspomnieć o najważniejszym: że to wszystko zależy, gdzie się na tę liturgię trafi.

continue reading…
(~4 min read)

Wielka Sobota

Wigilia Paschalna

Tak więc dotrwaliśmy do Wigilii Paschalnej, najważniejszej celebracji w całym roku liturgicznym. Jest wypasiona. Długaśna, przesycona symboliką, kadzidłem, śpiewem, energią...

continue reading…
(~4 min read)

Już niedługo okres, na który kiedyś czekałem cały rok. Okres orgazmów liturgicznych. Święte Triduum Paschalne...

continue reading…
(~8 min read)

Głęboko wierzę w życie dozgonne
I chwała za to dowodom empirycznym

Głęboko wiem, że bez śmierci nie ma życia
I chwała za to Darwinowi

Bo gdyby nie śmierć, byłbym dziś co
Najwyżej nieśmiertelną protobakterią

Głęboko gardzę infantylnym strachem
Przed końcem niestrasznym i nieuniknionym

Bo wszystko co martwe, kiedyś żyło
A wszystko co żywe, kiedyś umrze

Głęboko zacieszam że nas ona czeka
Stęskniony równości, wolności i spokoju

A na strach nie ma czasu
Bo czasu nie ma

Czynię z życia cierpliwe umieranie
Żyję, a więc muszę minąć
Minę, a więc to jest piękne

Jest taki skecz Łowców.B i KMP pod tytułem “Kawał Dobrego Gospla”. Nie dość, że można się przy nim nieźle pośmiać, to jeszcze – istotnie jest to kawał dobrej muzyki. Kiedyś używaliśmy go ze znajomymi do celów czysto liturgicznych, aranżując odpowiednio dwa motywy ze skeczu (moherowe babcie były tym wszystkim mocno zszokowane, lecz jakoś nas to nie zraziło :D ).

continue reading…
(~2 min read)

Dawno dawno temu lubiłem sobie dzielić modlitwę na trzy części: proszę, dziękuję i przepraszam. Wydawało mi się to takie piękne i mądre... Najpierw biję się w piersi i błagam Boga o przebaczenie, potem już z czystszym sercem wychwalam jego nieskończoną miłość i dobroć, a na koniec pokornie proszę Go w swoich intencjach. Podobny układ ma zresztą msza święta – Kyrie, Gloria, Orate frates...

Ale to było dawno temu. Teraz troszeczkę inaczej podchodzę do modlitwy. Z tych trzech części zostało jedynie “dziękuję”. Dlaczego?

continue reading…
(~4 min read)

drzewa gubią gałęzie
chyląc widoku oknom
skarby tracą włosy
głowy gubią czapki
oczom ginie plastik
kartkom znika istnienie
w kałużach szczęśliwości
powiewa wiatr słoneczny
wolności i radości
tam Ona
choć krokiem ociężałym
choć głosem zziębłym
to rozpaczliwie nadchodzi