presja

Dziś będzie na pograniczu filozofii (życiowej) i pedalstwa. To drugie, wbrew pozorom, potrafi bardzo pozytywnie wpłynąć na pierwsze i wielu dobrych rzeczy człowieka nauczyć.

Chciałbym napisać na temat wyzbywania się głupiego wstydu, infantylnego strachu pt. “co ludzie powiedzą”. Jakkolwiek bym jednak nie próbował go ugryźć, zawsze punkt wyjścia znajduję w swojej własnej orientacji, więc przykro mi, będzie musiało być o tym... I przykro mi, że będę musiał bardzo uogólniać, mówić o “przeciętnym geju” i “przeciętnym heteryku”, mimo że takie twory nie istnieją. Ale inaczej musiałbym ugrzęznąć w zawiłościach tematu i bezmiarze różnorodności ludzi... A teraz ad rem:

Continue reading…
(~5 min read)