panteizm

Pewnego razu do mistrza zen przyszedł człowiek, by zapytać, czy istnieje życie po śmierci. Mistrz odpowiedział: “nie wiem”. Człowiek zdziwił się niepomiernie: “Jak to nie wiesz? Przecież jesteś mistrzem zen!” A mistrz odparł spokojnie: “To prawda, ale nie jestem martwym mistrzem zen”.

Continue reading…
(~3 min read)

Na zdecydowaną większość pytań, jakie są zadawane, prawdziwą odpowiedzią jest “to zależy”. Jedna tona to dużo czy mało? Jak na ciężar, który miałby podnieść człowiek – niemożliwie dużo. Jak na ciężar powiedzmy budynku – bajecznie mało. Pinochet był dobrym władcą czy nie? To zależy. Zależy, kogo spytamy, jakie mamy kryteria oceny, co jest dla kogo ważniejsze. Czy Ziemia krąży wokół Słońca czy odwrotnie? Z punktu widzenia Słońca a także obserwatora na zewnątrz Układu, odpowiedź pierwsza. Z punktu widzenia człowieka na Ziemi – już niekoniecznie. Czy dany czyn jest moralny czy nie? Tak, to zależy. [→ Relatywizm moralny]

Continue reading…
(~7 min read)

Od dawna broniłem się przed słowem “ateista”. Mówiłem, że przecież wierzę w Boga, tylko w zupełnie innego niż teiści. Nazywałem się pan- i apateistą, lecz nigdy a-.

Continue reading…

Hipoteza Sapira-Whorfa mówi, że język nie tylko opisuje rzeczywistość, ale też na nią w mniejszym lub większym stopniu wpływa. Słowa, których używamy, związane z nimi wspomnienia i skojarzenia, to wszystko zmienia nasz sposób myślenia, a co za tym idzie – zachowania.

Rozmaicie pojęta Siła Wyższa jest przykładem tego, jak różne myśli mogą być związane z różnymi słowami, mimo że podobno opisują one jedną i tę samą ideę. Już samo słowo “Bóg” jest fascynujące lingwistycznie. Już sama wielkość jego pierwszej litery niesie ze sobą duże znaczenie i zmienia przesłanie tekstu. Używane w każdym zakątku świata (oczywiście w różnych językach) znaczy niby to samo, a jednak każdy, kto je wymawia, ma na myśli kogo innego.

Continue reading…
(~5 min read)

Zdałem sobie ostatnio sprawę, że koncepcje Boga zakończone na -teizm można bardzo ładnie zobrazować na diagramach Venna. Co niniejszym chcę uczynić, dodając do tego jeszcze krótkie opisy. Z góry zastrzegam, że jest to tylko mój prywatny podział, troszeczkę różny od klasycznej klasyfikacji religioznawców. Zaznaczam też, że jest tu dla mnie mniej istotny podział na poli- i monoteizm – w wielu bowiem miejscach artykułu można zamienić “bóg” na “bogowie” bez uszczerbku dla treści. A zatem do dzieła!

Continue reading…
(~5 min read)

Chciałbym zacząć od wyjaśnienia, czemu, tak pozornie bez szacunku, słowo “bóg” piszę w tym artykule małą literą. Otóż będę się tu zastanawiał nad różnorakimi ideami związanymi z naszym ludzkim opisywaniem, przybliżaniem i uczłowieczaniem sobie Absolutu, a nie o Nim samym. Poza tym przepraszam za spore uproszczenia historii i skupienie się tylko na kilku tradycjach, ale w końcu to tylko felieton, a nie artykuł naukowy.

Ad rem. Zaskoczyła mnie ostatnio myśl, że historia mojej własnej duchowości jest łudząco podobna do historii całej ludzkości w tym temacie (choć oczywiście w innej skali). Jedną i drugą można streścić w identycznych trendach: redukcji i dehumanizacji idei boga.

Continue reading…
(~4 min read)