molestowanie

Dawno temu, gdy czytałem Króla Jezusa Roberta Gravesa, byłem mocno zszokowany tym, jak to zdecydowanie więcej sensu może mieć fikcyjna, wpsółczesna, apokryficzna wersja jakiejś historii, niż “oryginalne” przekazy sprzed dwóch tysięcy lat. Literacka fikcja Gravesa, w przeciwieństwie do “prawdy objawionej” Biblii, zachowuje wewnętrzną spójność i zawiera logiczny ciąg wydarzeń.

Podobne wrażenia miałem podczas oglądania Zupełnie Nowego Testamentu. Biblia nagle zaczyna mieć zdecydowanie więcej sensu, gdy spojrzeć na nią z perspektywy filmu Van Dormaela.

continue reading…
(~2 min read)
Stosłowia - opowiadania na sto słów

Jagoda może i nie była idealna. Zdarzyło jej się czasem przeklnąć, ze swoim facetem żyła na kocią łapę, a do kościoła nie zaglądała ani chętnie, ani często. Ale przynajmniej gdy nakryła jedną wychowawczynię z przedszkola, w którym jest dyrektorką, na dobieraniu się do wychowanka, ani chwili się nie wahała – wyrzuciła ją na zbity pysk i natychmiast powiadomiła policję. W sumie... Bycie świętszą od papieża to jednak wcale nie tak wysoko postawiona poprzeczka...

Źródło: Stosłowia

Richard Dawkins w Bogu urojonym stawia śmiałą tezę, że “jakkolwiek potwornym czynem jest takie [fizyczne] molestowanie, to w sumie w dłuższej perspektywie czyni ono dziecku mniejszą psychologiczną szkodę niż samo wychowanie w wierze katolickiej” (str. 424). Popiera ją przykładem listu od kobiety, która jako dziecko doznała dwóch traumatycznych przeżyć: molestował ją ksiądz i zmarł jej przyjaciel, który był protestantem. Ta kobieta stwierdziła, że o ile z pierwszym dość szybko dała sobie radę, o tyle gorzej było z przerażającą wizją, że ów przyjaciel smaży się teraz w piekle, tylko dlatego, że rodzice wychowali go w nie tej wierze, co trzeba...

continue reading…
(~5 min read)