lewica

Hasło “Hitler był lewakiem” jako temat z okładki tygodnika “Do Rzeczy” nie pozostawia żadnych złudzeń co do intencji autora i redakcji: chcą pokazać, że lewica to samo zło. Gdyby chociaż użyli neutralnego “lewicowiec” zamiast pejoratywnego “lewak”, to mógłbym założyć, że chcą tylko obiektywnie poszukać prawdy historycznej. Ale “lewak” pokazuje, że “Do Rzeczy” chce tylko wbić czytelnikom do głowy idiotyczną asocjację: Hitler to zło i lewactwo to zło.

Continue reading…
(~2 min read)
The religion your parents taught you as a child is the one true religion? What a coincidence!

Niejasnego i naciąganego podziału na lewicę i prawicę raczej się prędko nie pozbędziemy – a szkoda, bo jest idiotyczny. Zdaje mi się jednak, że udało mi się znaleźć jeden prosty wyznacznik “prawicowości” i “lewicowości”, który jakkolwiek usprawiedliwia dzielenie całego wielowymiarowego spektrum poglądów na raptem dwie kategorie.

Jedni wyznają random, drudzy – wybór.

Continue reading…
(~3 min read)

Czasownika “obnosić się” używa się już chyba tylko w jednym znaczeniu – to, co robią geje, ośmielając się ujawniać, że są gejami. Nikt inny się nie “obnosi”. Katolicy na procesji wcale nie “obnoszą się” ze swoją wiarą. Narodowcy na marszach wcale nie “obnoszą się” ze swoim patriotyzmem. A pan Petru maszerujący z kobietą za rękę wcale nie “obnosi się” ze swoim heteroseksualizmem, ot zwyczajnie wyraża swoją miłość.

Continue reading…
(~2 min read)

Rasizm jest wszechobecny. A przynajmniej tak się może człowiekowi wydawać, gdy poczyta trochę antyrasistowskich tekstów. Na przykład ten z Huffpost Tech zatytułowany Here’s Why Facial Recognition Tech Can’t Figure Out Black People, który wyjaśnia, dlaczego oprogramowanie do rozpoznawania twarzy tak słabo sobie radzi z osobami czarnoskórymi. Otóż tworzą je głównie biali inżynierowie, którzy testują je tylko na sobie. Co zdaje się mieć sens, sam często zapomnę o jakichś istotnych przypadkach testowych, dlaczego oni by nie mogli?

Continue reading…
(~6 min read)

Smutno jest mi niewymownie, gdy widzę, jak okropnie jeździ lewa strona sceny politycznej po prawej. I odwrotnie. Toż to taka bezsensowna agresja (choćby tylko słowna). Toż to tak brutalnie dzieli świat na pół, każe nam się po którejś stronie opowiedzieć, z którąś się utożsamić, aż w końcu powoli się z nią zlejesz i zatracisz swoją indywidualność. A przecież świat wcale nie jest taki czarno-biały, jak się niektórym może wydawać (trochę już zresztą o fałszywych dychotomiach tu pisałem).

Continue reading…
(~3 min read)

Ostatnio zbyt wiele politycznego w moim życiu się dzieje...

Gdy byłem jeszcze młodszy i głupszy niż teraz, chciałem wziąć się za politykę. Poukładać wszystko w tym kraju, pomóc ludziom, pozbyć się złodziei ze stołków. Same szczytne pobudki, czyż nie? Wszystko dla dobra wspólnego. Potem trochę zmądrzałem, bo zdałem sobie sprawę, że nic z tego. Polityczne gówno jest bardziej gówniane niż się spodziewałem. Przerasta mnie. Jeszcze bardziej utwierdziłem się w tym przekonaniu w ciągu ostatnich paru miesięcy, gdy chcąc nie chcąc zostałem trochę wkręcony w politykę, a przynajmniej obserwowanie jej z bliska...

Continue reading…
(~6 min read)