humanizm

Chciałbym zacząć od wyjaśnienia, czemu, tak pozornie bez szacunku, słowo “bóg” piszę w tym artykule małą literą. Otóż będę się tu zastanawiał nad różnorakimi ideami związanymi z naszym ludzkim opisywaniem, przybliżaniem i uczłowieczaniem sobie Absolutu, a nie o Nim samym. Poza tym przepraszam za spore uproszczenia historii i skupienie się tylko na kilku tradycjach, ale w końcu to tylko felieton, a nie artykuł naukowy.

Ad rem. Zaskoczyła mnie ostatnio myśl, że historia mojej własnej duchowości jest łudząco podobna do historii całej ludzkości w tym temacie (choć oczywiście w innej skali). Jedną i drugą można streścić w identycznych trendach: redukcji i dehumanizacji idei boga.

Continue reading…
(~4 min read)

Albert Einstein dokonał rewolucji w fizyce, pokazując, że żaden punkt we wszechświecie nie jest absolutnym punktem odniesienia. Wszystkie współrzędne, wszystkie opisy prędkości i położenia mogą być podane jedynie względem czegoś innego, a zatem próby ujednolicenia ich przez przyjęcie stałego początku układu współrzędnych jest wyłącznie arbitralną ludzką decyzją, wyłącznie umową. Czyż tak samo nie jest z moralnością?

Continue reading…
(~4 min read)