granice

Ain't no border high enough

Aby wyjechać za granicę potrzebuję paszportu. W najlepszym przypadku mi go nie skontrolują, ale i tak muszę go mieć przy sobie. Aby zostać tam na stałe, muszę odwiedzić parę urzędów po obu stronach. W najlepszym przypadku po prostu zgłosić, że to robię. W najgorszym – spędzić całe lata na ubieganiu się o wizy, pozwolenia, azyle...

A zwierzęta mają to wszystko w dupie.

Migrują kiedy chcą i dokąd chcą. Byle tylko dały radę się tam dostać i dostosować do warunków na miejscu.

W czym jesteśmy od nich gorsi? Dlaczego sami siebie ograniczamy nawzajem? Dlaczego koniecznie musimy sobie dzielić planetę na terytoria?

continue reading…
(~2 min read)

W czwartek obejrzałem sobie półfinał Eurowizji, popodniecałem się zajebistością show, jakie stworzyli, pokibicowałem moim faworytom i grzecznie poszedłem spać. Tak po prostu. Ale gdy w piątek zajrzałem do internetów, przeżyłem mały szok. Szok oraz zawód poziomem intelektualno-społecznym ludzkości, a przynajmniej tej wschodnioeuropejskiej części...

continue reading…
(~3 min read)