granica

Ain't no border high enough

Aby wyjechać za granicę potrzebuję paszportu. W najlepszym przypadku mi go nie skontrolują, ale i tak muszę go mieć przy sobie. Aby zostać tam na stałe, muszę odwiedzić parę urzędów po obu stronach. W najlepszym przypadku po prostu zgłosić, że to robię. W najgorszym – spędzić całe lata na ubieganiu się o wizy, pozwolenia, azyle...

A zwierzęta mają to wszystko w dupie.

Migrują kiedy chcą i dokąd chcą. Byle tylko dały radę się tam dostać i dostosować do warunków na miejscu.

W czym jesteśmy od nich gorsi? Dlaczego sami siebie ograniczamy nawzajem? Dlaczego koniecznie musimy sobie dzielić planetę na terytoria?

continue reading…
(~2 min read)

W niedzielę byłem na Karneval der Kulturen, zajebistej imprezie z udziałem imigrantów z całego świata, w tym muzułmanów. Było świetnie! I całkowicie bezpiecznie.

Nie ma się czego bać, tchórze! Ja wiem, że sam do zbyt odważnych nie należę, ale przynajmniej boję się realnych zagrożeń. Za to prawicowe “samce alfa” srają w gacie ze strachu, że gdzieś w okolicy znajdzie się człowiek wierzący w inną bozię niż oni 😂