emocje

Doszedłem ostatnio do wniosku, że krzewienie racjonalizmu jest walką z wiatrakami. Wiem, wiem, wniosek mało odkrywczy. Już wiele osób mi tak przecież mówiło... Ale ja naprawdę wierzyłem, że skoro przez ostatnie wieki tak bardzo zmienił się nasz sposób myślenia, to można go sobie ekstrapolować na przyszłość. Otóż chyba jednak właśnie nie można. Wciąż jesteśmy na bakier z rozsądkiem.

Bo pomyślałem sobie o reklamach. Wprawdzie telewizji nie oglądam, a w Internecie bronię się przed nimi AdBlockiem, ale tak czy siak daleko od nich nie ucieknę. I widzę, na czym się opierają: na emocjach, a nie rozumie.

Continue reading…
(~3 min read)

Brakuje mi polskiego zwrotu na ten stan. Niby słownik tłumaczy go jako “durzyć się, podkochiwać się w kimś”, ale to jakoś nie oddaje sedna. Tych nieustannych podchodów, młodzieńczego strachu, obsesji, uganiania się za kimś, fantazji, marzeń, nieśmiałości, milionów głupich myśli...

Continue reading…

Kiedyś pewien znajomy, nota bene katecheta, zarzucił tematem do przemyślenia: “miłość to nie jest uczucie”. Pomyślałem sobie tylko że to głupie stwierdzenie. No przecież oczywiste że uczucie. Przecież niemal każdy poeta w każdym wierszu o miłości nazywa ją uczuciem... płomiennym, namiętnym, jakimkolwiek. Uczuciem no!

Dopiero niedawno przypomniało mi się to zdanie i zauważyłem, jak bardzo byłem głupi. Nazywać miłość uczuciem tak strasznie jej umniejsza!

Continue reading…
(~2 min read)