dyktatura

Hasło “Hitler był lewakiem” jako temat z okładki tygodnika “Do Rzeczy” nie pozostawia żadnych złudzeń co do intencji autora i redakcji: chcą pokazać, że lewica to samo zło. Gdyby chociaż użyli neutralnego “lewicowiec” zamiast pejoratywnego “lewak”, to mógłbym założyć, że chcą tylko obiektywnie poszukać prawdy historycznej. Ale “lewak” pokazuje, że “Do Rzeczy” chce tylko wbić czytelnikom do głowy idiotyczną asocjację: Hitler to zło i lewactwo to zło.

Continue reading…
(~2 min read)

Wiem że to zdanie może na pierwszy rzut oka zabrzmieć trochę bezsensownie, no ale co mi tam: sądzę, że w wielu przypadkach czyjeś różnice poglądów wcale nie są na poziomie samych poglądów, ale wyżej, na poziomie pytania: czy jedność czy różnorodność. Co mam na myśli? Pierwszy lepszy przykład z życia: bitwy o krzyże w budynku Sejmu i w publicznych szkołach. Ich zwolennicy i przeciwnicy wcale nie muszą różnić się podejściem do symbolu krzyża czy też chrześcijaństwa per se. Wielu spośród przeciwników umieszczania symboli religijnych w urzędach publicznych to głęboko wierzący ludzie, ale po prostu uważają, że państwo należy oddzielić od kościołów, a wszystkim religiom dać jednakowe prawa, bez przywilejów czy specjalnego eksponowania którejkolwiek.

Jedni myślą “jedność”, drudzy “różnorodność”.

Continue reading…
(~6 min read)