anihilacja

Bóg musi istnieć, no bo przecież wszechświat nie mógł się wziąć z niczego! Nie-e. W takim razie skąd wziął się Bóg? Jeśli istniał “zawsze” i wcale nie musiał wziąć się “z czegoś”, znaczy że jednak akceptujemy istnienie bytów, które mogą wziąć się z niczego. Czemu więc takim bytem nie mógłby być wszechświat? Teoria Nic → Bóg → Wszechświat w porównaniu do Nic → Wszechświat jest nadmiernie rozbudowana, wprowadza dodatkowy element, który jest totalnie zbędny w rozważaniach i niczego nie wyjaśnia.

Czy zatem możemy mówić o dwóch teoriach, które są równie słabe i równie mało wyjaśniające? No właśnie niekoniecznie. Podczas gdy teologia od wieków pozostaje przy swoim “Bóg zawsze był i tyle”, nauka systematycznie robi postępy w wyjaśnianiu początków wszechświata.

continue reading…
(~3 min read)