Przedświąteczny zapach wolności

Tutaj nie trzeba fatygować się do sekty, żeby się z sekty wypisać, nie trzeba dać się ponawracać na pożegnanie. Po prostu idziesz do świeckiego urzędu, dziesięć minut i po sprawie ❤️

Related posts:

Pisałem już kiedyś o tym, jak to Kościół katolicki spełnia w znacznej mierze definicję sekty. Dziś ciut więcej o jednym z ważniejszych wyznaczników sekty: o bardzo utrudnionym wydostaniu się z niej. Już nawet pominę milczeniem ostracyzm społeczny czy rodzinny, który nader często towarzyszy porzucaniu wiary. Wystarczy spojrzeć na to, co bezpośrednio od instytucji Kościoła zależy – oficjalną procedurę wystąpienia z niego.

Continue reading…

Ostatnio widzę, że wiele osób robi dobrze Kościołowi katolickiemu, publicznie namawiając ludzi, by nie dokonywali formalnej apostazji.

Twierdzą, że to “upokarzające”, że Kk i tak nie usunie twoich danych, i że wciąż będzie uznawał cię za katolika (tylko ekskomunikowanego), więc w sumie to po co się fatygować?

No właśnie, po co?

Continue reading…