Na początku było Słowo.

Nie, nie na początku Wszystkiego, to by było głupie. Ale na początku ludzkości – jak najbardziej.

My, ludzie, różnimy się od pozostałych zwierząt na tyle mocno, że wielu nie potrafi przyjąć do wiadomości, że my również do nich należymy. Ale co właściwie nas wyróżnia? Bo im bliżej się przyjrzymy, tym bardziem różnic zaczyna ubywać. Zwięrzęta również wykazują jakąś tam inteligencję i empatię, również mają świadomość i uczucia. Tylko że my bardziej. Więc co spowodowało taki skok ewolucyjny, taki wybuch ludzkości w naszych przodkach?

Zdaje się, że język.

Polecam świetne przemówienie z TEDTalk o wdzięcznej nazwie “Gdy pomysły uprawiają seks”. Mówca stawia tam śmiałą tezę: nikt na świecie nie ma pojęcia, jak stworzyć myszkę komputerową. Absurd, nie? Przecież istnieją myszki i ktoś je musiał stworzyć! Ale po krótkim zastanowieniu... – no tak, to jest oczywiste! Wprawdzie ktoś może wiedzieć jak ją skręcić z gotowych części, ale przecież nie ma pojęcia, jak się te części wytwarza. Ktoś może wyprodukować część, ale zupełnie nie znać się na wydobyciu materiału, którego używa. Kto inny zajmie się laserem, kto inny komunikacją z komputerem, a kto inny oprogramowaniem tego wszystkiego. I tak dalej i tak dalej. Bo co niby można wytworzyć w pojedynkę? Nic o takim stopniu skomplikowania.

Kupując w sklepie jakąś elektronikę, czy nawet prosty ołówek, kupujemy to od tysięcy ludzi jednocześnie. Tak wielu jakoś tam uczestniczyło w ich produkcji.

Potrafimy konstruować takie cudeńka nie dlatego, że jesteśmy sami w sobie wyjątkowi, lecz dlatego, że wspólnie potrafimy wykorzystać dobre strony każdego z osobna oraz synergię, która wynika ze współpracy. A to byłoby niemożliwe bez sprawnej komunikacji.

Inne zwierzęta przekazują sobie bardzo proste sygnały. “Uwaga, niebezpieczeństwo”, “mam na ciebie ochotę”, i takie tam. Szympansy potrafią nauczyć się nielicznych słów na migi. Tylko my, ludzie, posiadamy aż tak rozbudowane narzędzie do komunikacji. To dzięki niemu wszystko kwitnie.

Język umożliwia handel, handel umożliwia rozwój. Dzięki językowi żyjemy w cywilizacjach, a nie w małych stadach. Ba, w dobie Internetu komunikacja jest tak szybka i sprawna, że cały świat staje się globalną wioską.

Moja fascynacja językiem chyba nigdy się nie wyczerpie. Wystarczy kilkadziesiąt głosek lub kilkadziesiąt znaków graficznych, by wyrazić niemal wszystko, co chemy, a przynajmniej tyle, na ile pozwala nam własna kreatywność i oczytanie. Niby to tylko zwykłe literki i dźwięki, a tak wiele im zawdzięczamy! Czy to nie cudowne?