Moral Code of Slavery

If it wasn’t for God, where would we take our moral code from? Every time I hear this question, I think about the slavery. If it wasn’t for God, how on earth would we know that owning another human being like a thing is something bad? How great is it, that God has warned us against this unimaginably immoral deed in his infallible word, the Bible. He has unambiguously forbidden slavery in the book of... that guy... nah, in the first letter to... you know, those guys...

Related posts:

Zerknijcie proszę na ten filmik z TED od 12:45 (są polskie napisy). Pan naukowiec opowiada w nim, jak to przeprowadzał eksperyment na małpkach kapucynkach – za wykonanie tego samego zadania jedna dostawała tylko ogórka, a druga winogrono, i wiedziały o tym nawzajem. Po tej pierwszej było widać, że czuła się potraktowana niesprawiedliwie, bo strzelała fochy i wkurzona rzucała jedzeniem w naukowców. Podobne eksperymenty wykonywano także z innymi gatunkami zwierząt. Niektóre szympansy nawet odmawiały przyjęcia swojej, lepszej nagrody, dopóki ten drugi również jej nie dostanie.

Co mnie uderzyło w tej historii to reakcja niektórych filozofów na wyniki eksperymentu. Twierdzili że to niemożliwe. Zwierzęta nie mogą mieć poczucia sprawiedliwości. Kropka.

Continue reading…
(~2 min read)

Albert Einstein dokonał rewolucji w fizyce, pokazując, że żaden punkt we wszechświecie nie jest absolutnym punktem odniesienia. Wszystkie współrzędne, wszystkie opisy prędkości i położenia mogą być podane jedynie względem czegoś innego, a zatem próby ujednolicenia ich przez przyjęcie stałego początku układu współrzędnych jest wyłącznie arbitralną ludzką decyzją, wyłącznie umową. Czyż tak samo nie jest z moralnością?

Continue reading…
(~4 min read)

Moralność nie istnieje. A przynajmniej nie “obiektywnie”. “Objectively” to chyba jedno z ulubionych słów Williama Lane Craiga, ewangelicznego apologety, którego szczerze nie znoszę słuchać, bo nawet jeśli czasem zdarzy mu się mówić z sensem, to ciężko mi się się przebić przez jego niezmiernie irytujący, przemądrzały ton i pseudonaukowe, dogmatyczne wywody. Ale ad rem. Trafiłem na filmik [link] gdzie nawet da się go słuchać, a co więcej (i co dziwne) – ma sporo racji.

Continue reading…
(~3 min read)