Hasło “Hitler był lewakiem” jako temat z okładki tygodnika “Do Rzeczy” nie pozostawia żadnych złudzeń co do intencji autora i redakcji: chcą pokazać, że lewica to samo zło. Gdyby chociaż użyli neutralnego “lewicowiec” zamiast pejoratywnego “lewak”, to mógłbym założyć, że chcą tylko obiektywnie poszukać prawdy historycznej. Ale “lewak” pokazuje, że “Do Rzeczy” chce tylko wbić czytelnikom do głowy idiotyczną asocjację: Hitler to zło i lewactwo to zło.

Ja tam uważam podział lewica-prawica za idiotyczny i zbytnio uproszczony. Żeby całe wielowymiarowe spektrum poglądów sprowadzić do banalnej binarnej dychotomii (ewentualnie z nutką “centryzmu” i “skrajności”) – trzeba być albo głupcem, albo propagandzistą.

Różni ludzie uznają różne elementy czyjejś polityki za najważniejsze wyznaczniki “prawicowości” i “lewicowości”, a ja naprawdę nie chcę się wgłębiać w te dyskusje. Więc niech im będzie – Hitler mógł sobie i być tym lewakiem. Każdemu człowiekowi, z którym się nie zgadzacie, możecie sobie przypiąć łatkę “lewaka”, whatever.

Powiem więcej: Stalin był lewakiem. Właściwie to czemu “Do Rzeczy”[1] nie użyło właśnie jego do propagowania tezy że “lewactwo to zło”? Zbrodniarz wojenny z niego nie mniejszy niż z Hitlera, a przynajmniej jego lewicowość jest trudniejsza do podważenia.

Sęk jednak w tym, że polityczna strona czy Hitlera czy Stalina jest zupełnie nieistotna dla kwestii wyższości moralnej “prawicowości” nad “lewactwem”. Z tego, że “zbrodniarz X był lewakiem”, nie wynika, że “lewaki to zbrodniarze”. To podstawowa logika.

Hitler był leworęczny. Stalin też. Czy z tego wynika, że ludzie leworęczni są niebezpieczni, niemoralni, źli? Każda róża jest kwiatem, ale czy to znaczy, że każdy kwiat jest różą?

Nazywanie Hitlera “lewakiem” przeważnie opiera się o kwestie ekonomiczne i “socjalizm” w nazwie jego ideologii. Tyle że nazwa nie musi mieć nic wspólnego z praktyką. A socjalizm nie ma nic wspólnego z autorytaryzmem. Nie ma między nimi logicznego związku. To autorytaryzm Hitlera i Stalina jest źródłem ich zbrodni, nie socjalizm. A wystarczy spojrzeć na Diagram Nolana, żeby zauważyć, że autorytaryzm może istnieć w połączeniu z drastycznie różnymi modelami ekonomicznymi.

Podział na “lewicę” i “prawicę” jest bardzo sprawnym narzędziem manipulacji. Powiedzmy nie lubimy praw człowieka i chcemy zdyskredytować kogoś, kto o nie walczy – wrzućmy go z tego powodu do worka “lewactwo” i to samo zróbmy z Hitlerem (który, choć z prawami człowieka ma niewiele wspólnego, rzucał czasem słowem “socjalizm”, wiec też się na lewaka kwalifikuje) – i voilà: żelazną logiką pokazaliśmy, że prawa człowieka to niemal jak hitleryzm... 🤦🏼‍♂

Szkoda mi ludzi, który na takie tanie chwyty się nabierają...


[1] aczkolwiek zgrabne przykrycie połowy tytułu głową Hitlera sprawia, że wygląda on jak “Do Rzeszy”, just sayin’...