Avris

This is a lite version. See full website.


Czy niewierzący mogą obchodzić święta?

Wiele portali pisze ostatnio o tym, czy i jak ateiści obchodzą święta. Tak czysto informacyjnie. Ja jednak chciałbym spytać, czy w ogóle mogą to robić. Głupie pytanie? Owszem, głupie. Ale spotkałem się ostatnio ze sporą dozą szczerego oburzenia wobec takich, którzy święta świętują, więc czuję, że warto parę słów jednak o tym napisać.

Przede wszystkim – chrześcijanie wcale nie mają monopolu na święta, bo Boże Narodzenie nie jest chrześcijańskim świętem! Jest szczytem synkretyzmu.

Ogromny wpływ na nie mają:

Gdzie tu jest chrześcijaństwo? Rzekłbym wręcz, że w Bożym Narodzeniu są Boga śladowe ilości. Jeśli ateiści mieliby nie mieć prawa obchodzić świąt, to chrześcijanie tak samo. To nie jest chrześcijańskie święto.

Poza tym, niektórzy niewierzący niezbyt mogą go nie obchodzić. Znaczy mogliby, ale wtedy uraziliby swoją rodzinę i bliskich... Bo czasem jeśli powiesz komuś “nie przyjdę na wigilię, bo nie wierzę w bzdury”, to zrozumie “nie przyjdę na wigilię, bo was nie kocham”. Czasem nie można na to nic poradzić, tylko pójść, odbębnić rytuały i mieć święty spokój oraz świadomość, że komuś bliskiemu poprawił się przez to humor. Czy to coś złego?

Ale wielu ateistów wręcz lubi święta. Nie z powodu Jezuska w żłóbku, lecz z takiego, że to jedna z niewielu okazji, kiedy (prawie) wszyscy bliscy mają wolne w tym samym czasie, można się na spokojnie spotkać w gronie rodzinnym, porozmawiać, pocieszyć się sobą. Niektórzy lubią ten świąteczny nastrój (choć dla mnie jest on sztuczny i komercyjny). Skoro lubią, to czemu im zabraniać?


Tags:

Related posts: