W pewnym sensie nauka przewyższyła religię w kwestii dawania ludziom powodów do zachwytu. Jak to jest, że niemal żadna większa religia nie spojrzała na naukę i nie wywnioskowała: “Jest lepiej niż myśleliśmy! Wszechświat jest sporo większy, niż mówili nasi prorocy, bardziej potężny, bardziej subtelny, bardziej elegancki. Bóg musi być nawet większy niż myśleliśmy!”? Ale zamiast tego mówią: “Nie, nie nie! Nasz bóg jest malutkim bogiem, i chcemy, by takim pozostał.”