Wybuchłem śmiechem, gdy znajomi Rosjanie z pracy zaczęli się oburzać, że Australii tak dobrze poszło na sobotniej Eurowizji. Bo to przecież nie Europa!

Rosjanie! A wiadomo, że Rosja to najbardziej europejski kraj na świecie! No poza tym, że Azja składa się w 50% z Rosji, ale oj tam oj tam.

Nie mieli pojęcia, że nieeuropejski Izrael bierze udział w ESC od 1973 i nawet trzy razy ośmielił się ją wygrać.

Nie mieli pojęcia, że Australijczycy od wielu lat szaleją za eurowizją. Oglądają ją na żywo, mimo że jest tam wtedy pora, której nie można nawet nazwać “nad ranem”. No i dokładają się finansowo do jej organizacji.

Większość mieszkańców Australii to potomkowie Europejczyków, mają podobny system wartości, a głową ich państwa jest królowa brytyjska.

No i najważniejsze: to wszystko wcale nie jest ważne. To, że coś ma “Euro” w nazwie i tu się zaczęło, nie znaczy, że reszta świata ma się trzymać z daleka. Jakoś nigdy nie słyszałem Arabów odmawiających komuś prawa do używania cyfr arabskich i systemu dziesiętnego. Jakoś nigdy nie widziałem Chińczyków narzekających, że Europejczycy ośmielają się używać papieru czy fajerwerków.

Duch Eurowizji to nie walki, kłótnie, spory i wyzwiska. To jednoczenie narodów, to odłożenie na bok polityki, to wielkie widowisko i świetna zabawa. Jasne, idee niekoniecznie realizują się w rzeczywistości – głosowanie polityczne to wciąż duży issue – ale nie możemy zapominać o ideach, do których dążymy.

Putin zajął sobie Krym, by pokazać jaka to Rosja jest wielka. Nie jest na tyle dojrzały, by wiedzieć, że siła militarna to nie wszystko. O ile mniej cierpienia byłoby na świecie, gdyby Rosja pokazała swą wielkość poprzez liczbę zdobytych nagród nobla, medali olimpijskich i zwycięstw w Eurowizji... Zamiast, nie oprócz.

Dzielenie świata na Europę i nie-Europę nie jest w niczym lepsze od dzielenia Europy na Polskę i nie-Polskę, dzielenia Polski na A i B, dzielenia ludzi na białych i kolorowych. Świecie, nie idź tą drogą...


PS Czemu nie Dami Im jako ilustracja do wpisu? Bo uznałem, że wrzucę tam najlepszego. Dami Im ma świetny głos. Ale Jamala ma jeszcze lepszy. I najbardziej wzruszający utwór. Ale Rosja zrobiła najlepsze show (mimo disco-polowej piosenki). A Freddie najlepiej wyglądał. Słowem: bardzo wyrównana rywalizacja! Najlepsza Eurowizja ever! Nah, so far!

A że tu chodzi o zdjęcie, wygrała strona wizualna. Freddie, jesteś prześliczny! ^^